"Jak przyjdzie jakaś nowa dziennikarka Telewizji Trwam, to jest ubrana w strój zbliżony do zakonnicy. Po jakimś czasie ma już krótszą spódnicę!"
"Po pięciu miesiącach jest fajna, zabawowa. Po pół roku znika i ten proces się odnawia" - relacjonuje "zjawisko" Ryszard Kalisz.