Jarosław Kaczyński zapytany, kogo OBLAŁBY WODĄ w śmigusa-dyngusa! Myślał, myślał i... "Naprawdę smutny człowiek" (WIDEO)

Politycy coraz częściej dają się poznać z mniej formalnej strony. W środę okazję na to dostał Jarosław Kaczyński, który podczas przemierzania sejmowych korytarzy zmierzył się z pytaniem o to, na kogo zaczaiłby się z wiadrem wody podczas obchodów śmigusa-dyngusa. Odpowiedź wcale nie wydaje się taka oczywista.

Jarosław Kaczyński otrzymał dosyć nietypowe pytanieJarosław Kaczyński otrzymał dosyć nietypowe pytanie
Źródło zdjęć: © TikTok
Kamil Kozłowski

Rodzimi politycy konsekwentnie zrywają z wizerunkiem posępnych panów kojarzących się wyłącznie z głośnymi debatami nad rysującą się zazwyczaj w ciemniejszych barwach przyszłością kraju. Mając na uwadze sukcesywne powiększanie elektoratu, starannie dbają o swój wizerunek, w czym niewątpliwie pomaga "wychodzenie" do ludzi i stałe utrzymywanie kontaktu z potencjalnymi wyborcami. Dodatkowych punktów z pewnością nabija im też pożądana umiejętność żartobliwego nawiązywania do bieżących sytuacji.

Choć wielu osobom zapewne nie mieści się to w głowie, takimi cechami podobno wyróżnia się Jarosław Kaczyński. Były premier ponoć chętnie dowcipkuje na swój temat, a nawet śledzi pojawiające się jak grzyby po deszczu memy ze swoim udziałem. Spore pokłady poczucia humoru dostrzegli w nim twórcy internetowego kanału Orientuj.się.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przesłuchanie Kaczyńskiego. "Strategia lekceważenia, buty i arogancji"

Jarosław Kaczyński zmierzył się z podchwytliwym pytaniem

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zazwyczaj komentuje w wywiadach bieżącą sytucję polityczną, nie szczędząc ostrych słów pod adresem będących u władzy oponentów. Dziś mógł nieco poluzować krawat, w trakcie udzielania odpowiedzi na pytanie, którego zapewne zupełnie się nie spodziewał. Nawiązywało ono do zbliżającego się wielkimi krokami Lanego Poniedziałku.

Kogo z Sejmu oblałby pan w śmigusa-dyngusa? - zapytała nieskrępowana młoda reporterka.

Jesteśmy skłonni założyć się, że większości z was nasunęło się oczywiste skojarzenie. Co ciekawe, Jarosław Kaczyński nie wskazał na współzałożyciela Platformy Obywatelskiej.

Nikogo. Swoich lubię, a z tamtymi się nie chcę zadawać - odparł krótko.

Internauci licznie skomentowali wypowiedź polityka. W zdecydowanej większości przyznali, że wbrew oczekiwaniom nie wykazał się dystansem do siebie.

Rzeczywiście, wulkan charyzmy i intelektu; Naprawdę smutny człowiek; Ale on jest nudny; Mógłby powiedzieć, że Tuska, to chociaż byłoby śmiesznie - stwierdzili komentujący na TikToku.

Być może Jarosławowi Kaczyńskiemu obce są wodne szaleństwa, a czas świąt woli celebrować w zupełnie inny sposób. Niewykluczone jednak, że po prostu nie chciał sugerować jakiejkolwiek sympatii do swojego największego rywala. W końcu - jak powszechnie wiadomo - kto się czubi, ten się lubi.

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński © East News | Grzegorz Wajda/REPORTER
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński © East News | Wojciech Olkusnik
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą