Joanna Racewicz odpręża się na strzelnicy: "Jest w tym coś z MEDYTACJI" (ZDJĘCIA)

Uśmiechając się szeroko do aparatu, Joanna Racewicz zapewnia, że w tym "szczególnym czasie" warto nauczyć się, jak pociągać za spust. Dziennikarka twierdzi też, że ćwiczenia na strzelnicy pomogły jej odnaleźć spokój.

Joanna Racewicz medytuje na strzelnicyJoanna Racewicz medytuje na strzelnicy
Źródło zdjęć: © fot. Instagram

Joanna Racewicz w ostatnich latach stała się częstą bohaterką tabloidowych rubryk głównie za sprawą bywania na salonach.

W środę Racewicz zaskoczyła część internetowej społeczności, gdy na jej instagramowym profilu pojawiły się zdjęcia z bronią palną. Okazało się bowiem, że prezenterka telewizyjna uczęszcza na strzelnicę, gdzie odnajduje w sobie spokój.

Joanna Racewicz w ogniu krytyki po zaszczepieniu 13-letniego syna

Grafiki instruktorów są pełne. Niełatwo o miejsce na torze. Może mnie przeklną pacyfiści i znawcy mindfulness, ale jestem przekonana, że strzelaniu bliżej do medytacji niż agresji. Trzeba wyciszyć myśli, wygonić rój os z głowy, uspokoić oddech, skupić na celu. Intencji. Znaleźć balans i nacisnąć spust między jednym a drugim uderzeniem serca - pisze Racewicz, prezentując zdjęcia z podziurawionym celem.

"Polacy masowo ruszyli na strzelnice". Uwielbiam takie tytuły - z przeproszeniem - z grubej rury. Ale rzeczywiście coś w tym jest. Czas szczególny. Dobrze wiedzieć. Umieć. Na wszelki wypadek. Poza tym - nic tak nie ładuje akumulatorów, jak krótkie żołnierskie słowa: "dobra robota, Joasia" - zachwyca się swym odkryciem dziennikarka.

Joanna Racewicz na strzelnicy
Joanna Racewicz na strzelnicy © fot. Instagram
Joanna Racewicz na strzelnicy
Joanna Racewicz na strzelnicy © fot. Instagram
Joanna Racewicz na strzelnicy
Joanna Racewicz na strzelnicy © fot. Instagram
Joanna Racewicz na strzelnicy
Joanna Racewicz na strzelnicy © fot. Instagram
Joanna Racewicz na strzelnicy
Joanna Racewicz na strzelnicy © fot. Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą