Kalina Ben Sira NIE CZUJE SIĘ WINNA body shamingu w programie TVP: "Nie ma OBOWIĄZKU SAMOAKCEPTACJI, człowiek może nie lubić swojego wyglądu"

Ivy
Kalina Ben Sira nie czuje się winna body shamingu w programie TVP Kalina Ben Sira nie czuje się winna body shamingu w programie TVP
Źródło zdjęć: © Instagram, vod.tvp.pl

Współprowadząca show "Zacznij od nowa" wydała "oświadczenie", w którym obwinia stylistę Adama Chowańskiego o "bojkotowanie jej programu" i argumentuje, że bohaterki metamorfoz "doskonale wiedziały, z czym będą się musiały zmierzyć na wizji". Dobre wytłumaczenie?

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Od piątku trwa burza wokół programu "Zacznij od nowa" emitowanego w Telewizji Polskiej. W jednym z ostatnich odcinków pokazano metamorfozę Urszuli, która chciała uwierzyć w siebie po bolesnym rozstaniu z mężem. Niestety sposób, w jaki prowadzące Kalina Ben Sira i Aleksandra Kostka oceniły wygląd uczestniczki, pozostawiał wiele do życzenia.

Na sprawę zwrócił uwagę stylista Adam Chowański, który wypunktował krzywdzące wypowiedzi "ekspertek". Uznały one, że kobieta jest "otyła", "nie ma w ogóle talii", a gdy pójdzie na plażę, to "wyjdzie cała naga prawda". W tym wszystkim szokuje fakt, że Urszula podkreślała, że lubi siebie i nie ma kompleksów. Można więc było odnieść wrażenie, że prowadzące postanowiły wmówić jej, że ma "bardzo dużo mankamentów".


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Po fali krytyki, jaka spadła na prowadzące, Kostka wydała oświadczenie, w którym - jak na celebrytkę przystało - przeprosiła tych, którzy poczuli się urażeni. Zapewniła też, że "nigdy nikogo nie ocenia po wyglądzie".

Teraz do sprawy odniosła się druga prowadząca, Kalina Ben Sira. W obszernym wpisie na Instagramie żali się, że zalała ją "fala hejtu", a winą za to obarcza Adama Chowańskiego, nazywając go "człowiekiem, którego nie miała okazji poznać".

W sposób oczywisty nawoływał do bojkotu mojego programu (...). Wg tej osoby: (...) moje i Aleksandry opinie są krzywdzące i zatrzymały się 20 lat temu (...), zawstydzamy te kobiety i pogłębiamy kompleksy innych kobiet...; nie zdajemy sobie sprawy, z tego, co robimy i mówimy - wylicza celebrytka.

Ben Sira pragnie "uświadomić Państwa", że "doskonale wie, co robi i mówi" oraz "nikogo nie zmuszała do udziału w programie".

Te osoby same się zgłosiły i doskonale wiedziały, z czym będą się musiały zmierzyć na wizji. Uczestnicy mieli swoje powody, by mieć kompleksy, a my pomogłyśmy im się ich pozbyć! Moim zdaniem, nie ma obowiązku samoakceptacji. Dorosły, rozumny człowiek może nie lubić wyglądu swojej twarzy, brzucha, ud, cellulitu i wie, że może to zmienić. Dietą, ćwiczeniami, czasem wspomagając się zabiegami z zakresu beauty - pisze, chwaląc się, że "od 20 lat prowadzi biznes beauty" i pomaga ludziom "stanąć na nogi".

Na koniec Ben Sira grozi, że będzie blokować i usuwać komentarze.

Przekonały Was jej tłumaczenia?

Kalina Ben Sira nie czuje się winna
Kalina Ben Sira nie czuje się winna © Instagram
Body shaming w programie Telewizji Polskiej
Body shaming w programie Telewizji Polskiej © Instagram
Kalina Ben Sira
Kalina Ben Sira © AKPA | AKPA
Kalina Ben Sira
Kalina Ben Sira © AKPA | AKPA
Kalina Ben Sira
Kalina Ben Sira © AKPA | AKPA
Kalina Ben Sira
Kalina Ben Sira © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą