Kanye West i Bianca Censori w sukience à la "worek na śmieci" wspierają handlującą 13-letnią North (ZDJĘCIA)
Gdy na horyzoncie pojawiają się Kanye West i Bianca Censori, fotoreporterzy od razu wiedzą, że nudy nie będzie. Kontrowersyjne małżeństwo znowu skradło całe show podczas niedzielnego wypadu do Los Angeles. Choć powodem ich wizyty był wielki biznesowy sukces córki rapera, internauci i tak nie mogli oderwać wzroku od architektki, która tym razem wskoczyła w błyszczącą kreację przypominającą... foliowy worek. Stylowo?
Kanye West i Bianca Censori w sukience à la "worek na śmieci" wspierają handlującą 13-letnią North (ZDJĘCIA)
Bianca Censori w mediach zasłynęła przede wszystkim ze swojego wyjątkowo "nietuzinkowego" stylu i nieposkromionych skłonności ekshibicjonistycznych. Przezroczyste rajstopy zamiast spodni, poduszki maskujące brak bielizny czy lateksowe body odsłaniające niemal wszystko to dla Australijki chleb powszedni.
Choć w oczach opinii publicznej 31-latka uchodzi głównie za cichą muzę i "żywy manekin" ekscentrycznego rapera, w domowym zaciszu jej rola jest znacznie poważniejsza. Bianca na co dzień spełnia się w roli macochy i regularnie widuje się z czwórką pociech Westa z jego małżeństwa z Kim Kardashian. Zagraniczne media wielokrotnie donosiły, że dzieciaki wręcz uwielbiają towarzystwo żony ojca, a sama Censori doskonale odnajduje się w patchworkowej rzeczywistości.
W minioną niedzielę zakochani mieli jednak wyjątkowy powód do dumy. Kanye i Bianca pojawili się na tegorocznej edycji festiwalu ComplexCon 2026 w Los Angeles, by z pierwszego rzędu kibicować North. 13-letnia córka rapera udowodniła, że smykałkę do interesów odziedziczyła po sławnych rodzicach i otworzyła na evencie własne stoisko typu pop-up promujące jej autorską markę odzieżową. Nastolatka z burzą niebieskich warkoczyków z entuzjazmem prezentowała swoje projekty, a dumny tata i uśmiechnięta macocha chętnie zaglądali na jej stoisko, dodając młodej bizneswoman otuchy w blasku fleszy.
Tym razem ukochana Ye postanowiła co prawda zasłonić nieco więcej ciała niż zwykle, lecz i tak nie zrezygnowała z prowokacji. Na imprezie paradowała pod rękę z mężem w czarnej, gniecionej mini z połyskiem, przewiązanej w pasie cienkim paskiem, która wielu komentującym od razu skojarzyła się z luksusowym workiem na śmieci. Do tego dobrała ciemne kozaki na szpilce oraz masywne okulary przeciwsłoneczne.
Jak oceniacie najnowszy "look" Bianki Censori? Pomysłowo czy kiczowato?