Katarzyna Sokołowska o swoich doświadczeniach z in vitro: "Była taka myśl, że tego dziecka NIE BĘDZIE"

Katarzyna Sokołowska opowiada o problemach z zajściem w ciążęKatarzyna Sokołowska opowiada o problemach z zajściem w ciążę
Źródło zdjęć: © fot. Instagram

Katarzyna Sokołowska w rozmowie z Małgorzatą Rozenek opowiedziała o swej wieloletniej walce o potomka. Otwarcie przyznaje, że po licznych nieudanych próbach była już gotowa się poddać. Wcześniej doświadczyła poronienia naturalnej ciąży.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Katarzyna Sokołowska nigdy nie kryła się specjalnie z faktem, że jej ukochany synek Iwo Lew przyszedł na świat dzięki metodzie in vitro. W momencie narodzin chłopca jego mama miała 49 lat. Jak sama opowiadała, gdy była młodsza, nie mogła liczyć na wsparcie i bezpieczeństwo, które zapewnia jej obecnie partner - Artur Koziej. Do tego zdążyła się już wyszaleć i zapracować na własne nazwisko, dzięki czemu dziś może w pełni poświęcić się wychowaniu malucha.

Niestety droga do szczęśliwego macierzyństwa nie była w przypadku Sokołowskiej usłana różami. W środowym odcinku Dzień Dobry TVN reżyserka pokazów mody opowiedziała o swoim doświadczeniu z in vitro, wycieńczającej niepewności i chwilach, w których myślała, że pora się już poddać. Rozmowę przeprowadziła Małgorzata Rozenek, której temat in vitro jest niezwykle bliski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Moja historia trwała parę lat, zakończyła się sukcesem, też już w pewnym momencie granicznym. Biologia kobiety na to wpływa. W mojej świadomości była taka myśl, że może będę musiała się pogodzić z tym, że tego dziecka nie będzie, miałam taki moment, trudny bardzo, ale to taki moment, że musisz sobie sama poradzić - stwierdza z perspektywy czasu Sokołowska.

Dumna mama bez oporu przyznała, że podjęła tyle prób, że z czasem straciła już rachubę.

Ja już nie wiem, czy to było trzy cztery, czy pięć prób. To nie było za pierwszym razem.

Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że przed podjęciem decyzji o poddaniu się procedurze in vitro Sokołowska próbowała zajść w ciążę naturalnymi metodami. Niestety spotkała się z rozczarowaniem, a zegar biologiczny tykał.

Zanim podjęłam decyzję o in vitro, poroniłam naturalną ciążę i wtedy sobie powiedziałam już ja jako dorosła kobieta, że musiałam podjąć poważną decyzję. Czas płynie, takie poronienia mogą być moim udziałem, więc podejmuję decyzję o in vitro.

Teraz już jako spełniony rodzic reżyserka pokazów mody ocenia, że faktycznie niemożliwe jest połączenie w pełni życia zawodowego z obowiązkiem opieki nad dzieckiem. Praca musiała tutaj zejść na boczny tor.

Te pięć miesięcy życia to jest inne życie, ja pracuję dużo, ale z domu. Nie prowadzę życia, takiego, jakie prowadziłam, bo się nie da. To nie jest kwestia decyzji.

Koniec końców Sokołowska zostawiła widzki z optymistycznym przesłaniem: Myślę, że na macierzyństwo zawsze jest czas.

Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Katarzyna Sokołowska z rodziną
Katarzyna Sokołowska z rodziną © fot. Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą