Kim Kardashian zrobiła rewię mody z wyścigów Formuły 1 i ruszyła kibicować Lewisowi. Myślicie, że ukochany docenił? (ZDJĘCIA)
Kim Kardashian obskakuje coraz większą liczbę wyścigów Formuły 1. Ewidentnie nie chce nawet na moment spuścić ukochanego z oczu. Celebrytka dotarła za Lewisem Hamiltonem do Singapuru, gdzie zrobiła niezłe zamieszanie wyborem całkowicie prześwitującej kreacji. Mocne wsparcie?
Kim Kardashian zrobiła rewię mody z wyścigów Formuły 1 i ruszyła kibicować Lewisowi. Myślicie, że ukochany docenił? (ZDJĘCIA)
Kim Kardashian podczas poprzedniego sezonu Formuły 1 zapewne nie kojarzyła nazwisk kierowców, a już tym bardziej zajmowanych przez nich miejsc. Od pewnego czasu pojawia się na torach całego świata, by głośno oklaskiwać swojego ukochanego. 45-letnia celebrytka nie odstępuje nawet na krok siedmiokrotnego mistrza świata Lewisa Hamiltona, z którym łączy ją coraz bliższa relacja.
Choć oboje konsekwentnie unikają wywiadów o łączącym ich uczuciu, czyny mówią głośniej niż słowa. Kardashian pokonała tysiące kilometrów, by wspierać ukochanego podczas nocnego weekendu wyścigowego w Singapurze. Jak widać, towarzystwo ukochanej zadziałało wyjątkowo korzystnie na kierowcę, który po brawurowej jeździe zameldował się na mecie na drugim miejscu, ustępując jedynie Maxowi Verstappenowi.
Kim pokazała po raz kolejny, że królowa alei serwisowej może być tylko jedna. Zaprezentowała się w kreacji z golfem typu halter, która tylko pozornie mogła uchodzić za skromną. Dół sukni uszyto bowiem z całkowicie przezroczystego materiału, w efekcie czego goście wydarzenia mogli przypatrzeć się jej bieliźnie i posągowej figurze. Gwiazda dobrała do niej czarne okulary przeciwsłoneczne i różową torebkę Hermès Mini Kelly ozdobioną srebrnymi zawieszkami.
Myślicie, że obecność Kim dodała mu wiatru w skrzydła... a właściwie w koła?