Trwa ładowanie...
Przejdź na
Megi
|

Lech Wałęsa rozpacza nad brakiem pieniędzy, przy okazji ciepło wypowiadając się o żonie: "To NAJWIĘKSZA PIJAWA"

321
Podziel się:

Lech Wałęsa od lat narzeka na swoją trudną sytuację materialną. Okazuje się, że nawet wyprawa z serią wykładów do Stanów Zjednoczonych nie podreperowała jego budżetu. Były prezydent nie ma na prezenty świąteczne dla rodziny. Teraz, jak twierdzi, nawet najbliżsi wyciągają ręce po pieniądze...

Lech Wałęsa rozpacza nad brakiem pieniędzy, przy okazji ciepło wypowiadając się o żonie: "To NAJWIĘKSZA PIJAWA"
Lech Wałęsa ROZPACZA nad brakiem pieniędzy i twierdzi, że rodzina go SZANTAŻUJE. Nie żałował też czułych słów żonie: "To największa PIJAWA" (FORUM)

Lech Wałęsa od lat nie jest zadowolony z zasobności swojego portfela, o czym głośno mówi w rozmaitych wywiadach. W zeszłym roku były prezydent narzekał, że 6 tysięcy złotych emerytury nie jest dla niego wystarczającą kwotą, która wystarczyłaby mu na życie. Noblista już wtedy narzekał, że nie ma za co kupić prezentów najbliższym. Wyjawił również, że nawet ich kolacja wigilijna będzie niezwykle skromna, bo przewidywali "jednego śledzia na cztery osoby". Mogło się wydawać, że w tym roku Boże Narodzenie będzie już obchodzić "na bogato", bo zaledwie kilka miesięcy temu wrócił z wyjazdu do Stanów Zjednoczonych.

79-latek udał się do USA z wykładami, a po pracy na uczelni spędzał czas na rozmaitych uroczystościach, wybierając się nawet na mecz baseballa. Sam Wałęsa w rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że wizyta w Stanach była niezwykle udana i udało mu się zarobić "trochę" grosza. Dziennikarz serwisu zagaił, czy "skapnęło" mu chociaż skromne 200 tysięcy złotych, na co Wałęsa żachnął się, że tyle to należy się... kościelnemu.

Ile konkretnie dostałem za wizytę w USA, to nie powiem, bo to tajemnica handlowa, ale dostałem większą kwotę, niż pan rzucił w naszej rozmowie. 200 tys. zł to kościelnemu... Panie, za tyle dni pracy w Stanach?! I to takiej ciężkiej! Jak ja pracuję, to pracuję - mówił.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nowa fala WAGs i Sylwester bez Rodowicz

Niestety okazuje się, że amerykański zarobek nie do końca pomógł mu stanąć na nogi, bo i w tym roku zapowiadają się "biedne" święta. To jednak nie koniec problemów byłego prezydenta, który twierdzi, że rodzina go szantażuje.

Zbankrutowałem. Ale powoli się podnoszę. Takie dziury mi się porobiły, a ja mam za dużą rodzinę. I mnie szantażują, i jaki mam wybór? Muszę im dawać pieniądze - mówił w rozmowie z "Super Expressem".

Noblista nie szczędził również "miłych" słów żonie Danucie, nazywając ją pieszczotliwie "pijawą".

Mówią do mnie tak: Stary, ty musisz mieć pieniądze, i nie gadaj, że nie masz! Tak mi mówi rodzina. I muszę im dawać. Wszyscy tak robią. A żona to największa pijawa! - zakończył w rozmowie z serwisem.

Taki mąż to skarb?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(321)
Konstytucja
2 miesiące temu
I pomyśleć, ze on był prezydentem, laureatem Nobla. Żal..
Fffg
2 miesiące temu
Nigdy nie mieliśmy szczęścia do rządzących 🫣
mery
2 miesiące temu
Tylko Danki żal
TYLKO PRAWDA!
2 miesiące temu
Bolek: 1.Nigdy nie współpracowałem. 2. Współpracowałem, ale nieświadomie. 3. Współpracowałem świadomie, ale mnie zmusili. 4. Współpracowałem dobrowolnie, ale podawałem fałszywe informacje. 5. Podawałem prawdziwe informacje, ale takie, które nikomu nie zaszkodziły. 6. Niektóre donosy mogły zaszkodzić związkowcom, ale nie brałem za to pieniędzy. 7. Brałem pieniądze za współpracę, ale dzieliłem się nimi ze związkowcami. 8. Nie dzieliłem się tymi pieniędzmi, ale miałem kiepską sytuację rodzinną i nie niszczyłem dokumentów na swój temat. 9. Niszczyłem dokumenty na swój temat, ale one były fałszywe. 10. Nigdy nie współpracowałem, to SB ze mną współpracowało, a nie ja z SB. 11. W mojej teczce nie powinno nic być, bo sam wszystko wyrwałem.
mim
2 miesiące temu
czarujący człowiek :)
Najnowsze komentarze (321)
Magda
2 miesiące temu
Tak myślę, że czas najwyższy by go rodzina zapraszała na Wigilie itp a nie on ma wszystko stawiać. Zwykle to dzieci wspierają rodziców.
Weka
2 miesiące temu
Biedna tłumaczka, trzeba być mistrzem by z tej paplaniny wydobyć choć odrobine sensu
jiki
2 miesiące temu
Wstyd mnie ogarnia jak go widzę i ktoś taki był prezydentem! Bolek siedź cicho i już skończ tę farsę, kto go zaprasza i po co, on nic mądrego nie ma do powiedzenia nauczył się jednego słowa globalizacja i ciągle je powtarza. Szkoda Danuty
Lewo
2 miesiące temu
Ta praca tego pana w Stanach, mój Boże ,litosci.Kto słucha tam tego niezbornego mamrotania ?
Ada
2 miesiące temu
Myśle ze on to mowil jak zawsze w tonie żartobliwym tylko pudel to przekręca. Ja na swoje dzieci tez mowie pijawki albo pasożyty. A kocham je nad życie:-)
viktor
2 miesiące temu
Prostota
Mini
2 miesiące temu
Uwielbiam go. Trzeba mieć dystans. Pewnie rachunki go pożerają i potrzeby wielkiej rodziny.
Gabi
2 miesiące temu
Pani Danuto, masz pani nerwy ze stali.
NiNi
2 miesiące temu
To on był w Ameryce a się deklarował, że jedzie walczyć w Ukrainie.
Józwa
2 miesiące temu
Przypomnijcie o tej pomidorówce jak to się inteligentna Danka popisała.
Maizdzyca
2 miesiące temu
Miazdzyca na starość i tyle Po co cytować te banialuki wszystko się sprzeda niestety dzis
magda7458
2 miesiące temu
Tak jest, kiedy twoje zachcianki są większe od zarobków. Ale i tak nie ma źle. Zwykli ludzie muszą żyć mając dużo mniejsze pensje. BOLEK, ty w takiej sytuacji popełnił byś samobójstwo.
karolowa
2 miesiące temu
Temu misiu już podziękujemy
😂😂😂
2 miesiące temu
Pomirorówa idź do dzieci niech tobie teraz dadzą
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie