Luksusowa willa z "Hotelu Paradise" obróciła się W RUINĘ. Tak dziś wygląda zanzibarska posiadłość (ZDJĘCIA)
Choć "Hotel Paradise" wciąż dostarcza widzom potężnej dawki emocji, z biegiem lat w formacie doszło do wielkich rewolucji. Fani z sentymentem wspominają dawne edycje realizowane na Zanzibarze. Niestety, po dawnym luksusie kultowej posiadłości nie ma już śladu - zanzibarski raj dosłownie obrócił się w ruinę. Sami zobaczcie.
Luksusowa willa z "Hotelu Paradise" obróciła się w ruinę. Tak dziś wygląda zanzibarska posiadłość (ZDJĘCIA)
Format "Hotel Paradise" od lat pozostaje jednym z flagowych hitów ramówki, jednak w ostatnim czasie widzowie musieli przywyknąć do sporych przetasowań. Przede wszystkim z rolą gospodyni pożegnała się Klaudia El Dursi, która przez wiele sezonów była nieodłączną twarzą randkowego show. Jej miejsce zajęła Edyta Zając, a cała produkcja przeniosła się do egzotycznej Tajlandii. Widzowie doskonale pamiętają jednak spektakularne plenery z przeszłości - w tym kultową 3. i 4. odsłonę programu, których uczestnicy rywalizowali o miłość i pieniądze na skąpanym w słońcu Zanzibarze.
Głośne kulisy tego, jak z czasem potoczyły się losy afrykańskiej nieruchomości, ujrzały światło dzienne za sprawą uczestników 6. edycji show - Elizy i Jaya. Choć para, która zapałała do siebie uczuciem w Panamie, nie jest już dziś razem, w czasach trwania swojego związku prężnie działała w sieci jako influencerski duet relacjonujący dalekie podróże. Podczas jednej z dawnych wypraw globtroterzy zawitali właśnie na Zanzibar. Będąc na miejscu, nie potrafili odmówić sobie wycieczki pod adres, w którym przed laty powstawały poprzednie sezony uwielbianego programu.
Widok, jaki zastali na miejscu, wprawił ich w absolutne osłupienie. Luksusowa niegdyś posiadłość położona tuż nad brzegiem Oceanu Indyjskiego, która w telewizji zachwycała nienagannymi wnętrzami i ekskluzywnym wykończeniem, zaledwie dwa lata po zakończeniu nagrań zmieniła się nie do poznania. Zamiast zadbanego kurortu zastali opuszczoną, niszczejącą nieruchomość. Na profilu Jaya pojawiła się wówczas obszerna relacja z wyprawy.
Dostałem dużo wiadomości od was, że to miejsce podupadło, ale musiałem sprawdzić to na własne oczy. Okej, nie spodziewałem się czegoś takiego - relacjonował zszokowany.
Mimo że sami nie brali udziału w tamtych odsłonach show, doskonale rozumieli emocje towarzyszące rywalizacji.
Historia tego miejsca jest naprawdę mega przykra. Mimo że nie byłem i także nie oglądałem żadnej z tych edycji, było czuć coś magicznego. Wyobrażałem sobie, że ludzie tutaj przeżyli to co ja. Coś co raczej tylko uczestnicy będą mogli zrozumieć. Pięknie musiało tutaj być - pisał Jay.
Sami zobaczcie.