Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została NAUCZYCIELKĄ w wiejskiej szkole! "Pieniądze NIE BYŁY moją motywacją"

Marta Paszkin, gwiazda 7. edycji programu "Rolnik szuka żony", postanowiła całkowicie zmienić ścieżkę zawodową. Uczestniczka hitowego formatu TVP ogłosiła w sieci, że od września uczy języka niemieckiego w wiejskiej szkole. W opublikowanym nagraniu zdradziła, co najbardziej zaskoczyło ją w murach placówki, i z rozbrajającą szczerością odpowiedziała internautom dopytującym o niskie zarobki w polskiej edukacji.

Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielkąMarta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Źródło zdjęć: © Instagram
Kokosimo

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Ogólnopolską rozpoznawalność i sympatię widzów Marta Paszkin zdobyła w 7. edycji hitowego reality show TVP, gdzie przed kamerami narodziło się jej uczucie do farmera Pawła Bodziannego. Choć dziś wiedzie spokojne życie na wsi, regularnie dzieli się codziennością ze swoimi fanami w mediach społecznościowych.

Ostatnio gwiazda popularnego reality show zaskoczyła 130 tysięcy swoich obserwatorów nowiną o diametralnej zmianie zawodowej: od września podjęła pracę w wiejskiej szkole jako nauczycielka języka niemieckiego, a w sieci opublikowała nagranie, w którym zrelacjonowała swoje pierwsze wrażenia i odniosła się do kwestii zarobków.

Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" uczy niemieckiego. Co najbardziej zaskoczyło ją na lekcjach?

W nowym wideo zamieszczonym na profilu świeżo upieczona pedagożka podzieliła się spostrzeżeniami na temat współczesnego szkolnictwa, wymieniając pięć aspektów, które najbardziej ją zdziwiły w nowej pracy.

Od września uczę niemieckiego w wiejskiej szkole. Oto, co mnie w niej zaskoczyło – zaczęła. Numer jeden. Obecność innego nauczyciela na lekcji. Chodzi o nauczyciela wspomagającego, współorganizującego, który przypisany jest do ucznia bądź grupy uczniów mających orzeczenie o autyzmie czy o jakiejś niepełnosprawności. Taki nauczyciel ma za zadanie wspierać ucznia w procesie nauki, pomagać mu zrozumieć polecenia, zadania.


WIDEO
Zapytaliśmy Polaków, co sądzą o kinowej ekranizacji "Lalki". Są zachwyty i jedno "ale". "Wokulski ZBYT PRZYSTOJNY" (WIDEO)

Marta zwróciła również uwagę na znacznie mniejszy rygor panujący w salach lekcyjnych.

Zdziwiło mnie także to, że uczniowie nie zabierają głosu tylko po podniesieniu ręki. W zasadzie podnoszenie ręki rzadko kiedy teraz ma miejsce. Lekcje są raczej prowadzone w bardziej luźny, niesformalizowany sposób.

Kolejnym elementem, który diametralnie zmienił się od czasów jej własnej edukacji, okazała się powszechna cyfryzacja placówek oświatowych.

Numer trzy to dziennik elektroniczny. Wiedziałam o jego istnieniu, bo przecież jestem mamą uczennicy. Natomiast teraz mam okazję zobaczyć, jak to jest od strony nauczyciela. Dziennik elektroniczny zdecydowanie ułatwia pracę. Dla tych z Was, którzy nie wiedzą, nie ma już dzienników papierowych – tłumaczyła internautom Paszkin.

Poza ogólnymi regułami funkcjonowania placówki celebrytka zdradziła dwie osobiste sytuacje, które mocno wpłynęły na jej codzienność.

Ani razu nie spóźniałam się do szkoły – kontynuowała. Nie to, że do tej pory byłam spóźnialską, ale jeżeli przyjeżdżałam do pracy, to ledwo, ledwo na czas albo tyci, tyci po czasie. Z uczniami w szkole nie ma takiej opcji. Jestem przed czasem, bo jest to bardzo odpowiedzialna praca. Uczniowie nie mogą być po prostu poza opieką. A druga historia, która mnie zaskoczyła. Wchodzę do klasy i wszystkie dzieci stoją na baczność. Co Wy robicie? Pytam. A oni, że oni chcieli powiedzieć dzień dobry i dopiero usiąść. Nie róbcie tak. Siadajcie w jakiś inny, luźniejszy sposób. Przywitajmy się, ale nie tak, że stoją dzieci na baczność. Może niektórzy nauczyciele tak lubią. Mi to źle wyglądało. Czułam się z tym po prostu dziwnie.

Marta Paszkin szczerze o zarobkach nauczycieli

Pod wpisem gwiazdy natychmiast wywiązała się dyskusja na temat realiów finansowych polskiej oświaty. Jedna z dociekliwych internautek zapytała wprost:

A mogę zapytać o motywację, czemu akurat taka praca? Jeśli nie uczyła pani wcześniej, nie jest nauczycielem dyplomowanym, to zarobki na start są bardzo niskie.

Marta nie zamierzała unikać tematu i szczerze wyjaśniła swoje powody.

O tym, ile będę zarabiać, dowiedziałam się dopiero, podpisując umowę – pieniądze nie były moją motywacją – zaznaczyła. Bardziej chodziło o spełnienie marzenia z czasów studenckich, kiedy to z kolei wizja niskiej pensji mnie blokowała. Po latach pracy w korporacjach za granicą chciałam zacząć robić coś, co daje mi poczucie sensu i taką radość, jaką daje kontakt z dziećmi.

Fajny pomysł na życie?

Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką © Instagram
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką © Instagram
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką © Instagram
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką © Instagram
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką
Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" została nauczycielką © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą