Trwa ładowanie...
Przejdź na
Tiga
Tiga
|
aktualizacja

Mężczyzna wygrał na loterii 56 milionów złotych. Ożenił się 5 razy, roztrwonił fortunę i wrócił do zwykłej pracy

138
Podziel się:

Historia Marka Gardinera z Wielkiej Brytanii brzmi jak scenariusz filmu. Mężczyzna wygrał 11 milionów funtów, a potem stracił wszystko. Po serii nieudanych inwestycji i pięciu nieudanych małżeństwach musiał wrócić do swojej dawnej pracy - montażu okien.

Mężczyzna wygrał na loterii 56 milionów złotych. Ożenił się 5 razy, roztrwonił fortunę i wrócił do zwykłej pracy
Mark Gardiner (YouTube)

Można by pomyśleć, że wygrana kilkunastu milionów funtów na loterii to przepustka do długiego, beztroskiego i luksusowego życia. Ale jak pokazuje historia Marka, nie każdy jest w stanie odpowiednio zarządzać takim majątkiem. Wystarczy kilka zbyt pochopnych decyzji, by cały ten majątek zniknął.

W 1995 roku Mark Gardiner i jego ówczesny partner biznesowy Paul Maddison zdobyli na loterii ogromną wygraną w wysokości 22 590 829 funtów, którą podzielili po równo. Po wpłynięciu 11 milionów funtów (ok. 56 mln zł) na konto Marka, ten rzucił pracę i rozpoczął życie pełne luksusu i szaleństwa.

Przez pewien czas Mark naprawdę żył na wysokim poziomie. Kupował piękne domy, zmieniał kobiety jak rękawiczki. Od czasu wygranej żenił się aż pięć razy - a przynajmniej o tylu małżeństwach wiedzą media. Podjął też wiele różnorodnych inwestycji, niestety większość z nich okazała się nietrafiona.

Po ponad 20 latach od wygranej, fortuna Marka praktycznie zniknęła. Jak podaje "The Sun", dziś Mark ma 61 lat i znowu pracuje w firmie szklarskiej.

Jedynym udanym interesem, w który zainwestował, jest właśnie ta firma. Mark zarządza nią, a oprócz tego zajmuje się pomiarami geodezyjnymi i składaniem zamówień. Dziś mężczyzna przyznaje, że żałuje wielu swoich decyzji z przeszłości.

Gdybym wygrał na loterii teraz, w wieku 61 lat, wiele rzeczy zrobiłbym zupełnie inaczej - Mark Gardiner powiedział "The Sun".

Po niewyobrażalnej fortunie Markowi został jeszcze dom na Barbadosie i klub piłkarski Hastings, który kiedyś wykupił.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(138)
Anka
3 miesiące temu
Firma, dom i klub piłkarski - chyba nienajgorzej skończył ;)
Omg
3 miesiące temu
Wow. Trzeba mieć prawdziwy talent do rozje***nią takiej forsy.
Mila
3 miesiące temu
Niestety przeważnie tak jest, kiedy ludzie nagle dostają ogromne pieniądze. Wynagradzają sobie wszelkie braki w przeszłości aż nagle kasy znowu nie ma.
Pwo
3 miesiące temu
Wiśniewski stracił ponad 30 mln. I dodatkowo pójdzie siedzieć…..Można? Można!
Blue
3 miesiące temu
Tyle kasy stracić
Najnowsze komentarze (138)
Waleria
miesiąc temu
nie został bez niczego, a przez ponad 20 lat dobrze mu się żyło, miał wszystko, a na stare lata spokojnie sobie pracuje we własnej firmie , wakacje spędza we własnym domu na Barbados. Przeżył wspaniałą przygodę życia i to trwającą 20 lat w wieku kiedy miał siłę na szaleństwa. Tylko POZAZDROŚCIĆ oczywiście w pozytywnym znaczeniu.
Rjanna Fęty
3 miesiące temu
I tak trzeba zyc: wygrac taka forse, zaszalec, zyc jak krol, zainwestowac a potem wrocic do codziennosci, normalnej pracy.
tak tylko pyt...
3 miesiące temu
Jeśli jesteś tym, co posiadasz, to kim będziesz, gdy wszystko stracisz?
bill
3 miesiące temu
trzeba byc totalnym niudacznikiem, zeby takie pieniadze roztrwonic. przy minimum inteligencji takie pieniadze same na siebie zarabiaja i mozna lezec i pachniec do konca zycia...
belfegor666
3 miesiące temu
Jak na podstawie nielegalnego rozporządzenia zarobić i się nie narobić? Numer stary jak PZPR=PC=PIS. 1. Pod byle pretekstem wprowadzasz przePISy wykańczające upatrzone firmy; 2. Protestujących uspokajasz, że czuwasz nad nimi i pomoc jest w drodze; 3. Ofiary rzężą o pomoc, bo licząc na Ciebie, wyzbyły się majątku, by ratować firmę; i tym sposobem dotarliśmy do punktu 4, w którym decydujesz, czy przejęcie będzie Cię kosztowało trochę więcej, ale okradany będzie Ci wdzięczny, że całe życie harował żeby wyjść na zero, czy naprawdę korzystasz z okazji. Jeżeli to pierwsze to dogadujesz się z już byłym właścicielem, bierzesz interes za grosze i czekasz na zmianę przePISów. Jeżeli to drugie, to zręcznie wskakujemy w punkt 5. W którym rzeczony pacjent jeszcze się miota, ale od czego mamy służby fiskalne? One sprawnie doprowadzają nas do pkt 6. Czyli do upadłości upatrzonej firmy, do sądu gospodarczego, który nie dyskutuje z faktami i ogłasza upadłość i do syndyka, który przypadkiem razem z nami służy do mszy. Punkt 7. jest naszym szczęśliwym, bo tuż po przejęciu firmy, dzięki całkowitemu zbiegowi okoliczności, okaże się, że kaczy "rzont" ogłosi program pomocy dla interesującego nas sektora gospodarki i dostaniemy fajne transfery pomocowe w postaci bezzwrotnych pożyczek i niskooprocentowanych kredytów. Mała uwaga: pojawienie się tęczowego faceta w czarnej sukience, może znacząco przyspieszyć ten proces. Niech mi ktoś powie, że w Polsce PZPR=PC=PIS nie można dorobić się szybko i uczciwie.
Tttt
3 miesiące temu
Tak kasę podzielić żeby starczyło do 100 lat a potem jest państwowa emerytura i całe życie z górki by było
kolanko
3 miesiące temu
Ja bym sobie wybudował warsztat ślusarsko-stolarski,i wyposażył go we wszystkie podstawowe narzędzia i maszyny.Szkoda tylko byłoby mi wyrzucić te wszystkie narzędzia które mam,a niektóre mam prawie "od kołyski"..
tom
3 miesiące temu
daj glu iemu pieniądze to pojedzie na wakacje
Maniek
3 miesiące temu
Brytole są zdolni. U nich nie jest problemem zarabiać 4 tys funtów na rękę i ciągle być spłukanym spłacając jedna kartę kredytową drugą
dla 5min
3 miesiące temu
przyjemności w alkowie roztrwonil pewnie więcej jak polowe tej kasy
Gula
3 miesiące temu
A mógł brać przykład z o majtka który ma mieszkania domy pałacyk działki hektary i apartamenty
homog3`ny
3 miesiące temu
Brytyjczycy to sa mistrzowie w roztrwanianiu zarobionych i niezarobionych (z zasilkow) przez siebie pieniedzy.Zdecydowana wiekszosc tych ludzi zyje na kredyt,i nie chodzi tu o hipoteke za domy na kredyt,to jest raczej normalne.Oni rozwalaja pieniedza na wszystko,na weekendowe balety w pub`ach gdzie co tydzien traca prawie cale wyplaty.Prezenty na swieta czy wyjazdy na wakacje kupowane sa na kredyt bo nie ma kasy.Zdecydowana wiekszosc nowych aut jest na kredyt lub w kontraktach dlugoterminowych.Ostatnio dowiedzialem sie od mojego szefa ze nawet ludzie o wysokich dochodach nie maja oszczednosci bo wszystko wydaja na luksusowe auta,jachty aby sie pokazc sasiadom,niewiarygodne.
Chcę być w PO
3 miesiące temu
Wystarczy być działaczem Platformy
Power
3 miesiące temu
Łatwo przyszło łatwo poszło z dnia marzeń spadł jemu miliony więc nie ma co się dziwić że nie uniósł ciężaru nagłego bogactwa,nie ma czego żałować nie skończył w rynsztoku nabtalnrozumu doświadczenia ale wszystkiego nie stracił więc te doświadczenie może przejdzie teraz w sukces finansowy poprzez pracę i może jeszcze dojedzie do podobnych milionów.
...
Następna strona