Już wiosną Polsat zaprezentuje swoim widzom kolejną odsłonę Tańca z Gwiazdami. Trzeba przyznać, że tegoroczna edycja zapowiada się całkiem ciekawie. Na parkiecie show swoich sił spróbują bowiem m.in. Edyta Zając, Marcin Bosak i Tomasz Oświeciński. Udział w programie potwierdziła niedawno również Julia Wieniawa, która już typowana jest na jedną z faworytek w rywalizacji o kryształową kulę.
Na początku grudnia ubiegłego roku jako pierwsi poinformowaliśmy was, że w tanecznym show Polsatu wystąpią również Mikołaj Jędruszczak oraz Sylwia Madeńska. Para znana przede wszystkim jako zwycięzcy pierwszej polskiej edycji Love Island od dawna dokłada wszelkich starań, aby utrzymać swoją pozycję w show biznesie. Udział w programie niewątpliwie stanowiłby więc kamień milowy w ich karierach.
Chociaż do tej pory sami zainteresowani nie komentowali rewelacji na swój temat, jedno z nich w końcu postanowiło potwierdzić występ w show. W piątek na swoim Instagramie Mikołaj Jędruszczak udostępnił wpis, który chwilę wcześniej pojawił się na oficjalnym profilu Tańca z gwiazdami.
Poznajcie naszego kolejnego uczestnika - Mikołaja Jędruszczaka. Kojarzycie Go na pewno z programu "Love Island. Wyspa Miłości", który wygrał razem z Sylwią Madeńską. Jego największą pasją jest tenis. Trenuje od 20 lat i był wielokrotnym Mistrzem Polski! Czy zostanie również mistrzem parkietu?
Mikołajowi ponoć partnerować będzie jego życiowa wybranka. Sylwia Madeńska prywatnie jest bowiem zawodową tancerką, która dodatkowo specjalizuje się właśnie w tańcach towarzyskich. Na razie jednak para wyspiarzy nie zdecydowała się oficjalnie potwierdzić tych doniesień.
Myślicie, że zwycięzcy Love Island mają szansę w rywalizacji o kryształową kulę?
Show biznesem interesuje się od zawsze, a od 2019 roku obserwuje go zza kulis w redakcji Pudelka. Najchętniej pisze o perypetiach Kardashianów i rodziny królewskiej oraz kolejnych wakacjach Ani Wendzikowskiej, a i porządną, celebrycką dramą nie pogardzi. Co roku wyczekuje rozdania Oscarów, Gali MET i Eurowizji. Prywatnie wielka miłośniczka muzyki rockowej (zwłaszcza Springsteena), komediowych klasyków, gotowania i makijażu. Starannie dokumentuje każdą chwilę z życia swoich kotów i wciąż wierzy, że Rafał Zawierucha kiedyś zostanie Jamesem Bondem.