Monika Pikuła walczy z rakiem piersi. Aktorka pokazała zdjęcie z chemioterapii. "KONIEC" (FOTO)

Monika Pikuła, u której na początku października wykryto raka piersi, nie przerywa leczenia i na bieżąco pokazuje, jak wygląda jej codzienność w trakcie terapii. W nowym wpisie na Instagramie aktorka dała do zrozumienia, że zamyka istotny rozdział chemioterapii, nazywając go "ostatnim aperolem".
Monika PikułaMonika Pikuła
Źródło zdjęć: © Instagram

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Aktorka poinformowała o diagnozie raka piersi na początku października. Od tego czasu regularnie dzieli się doświadczeniami związanymi z chorobą, nie pomijając trudniejszych momentów, a jednocześnie podkreślając, że stara się zachować możliwie normalny rytm dnia.

Tym razem Monika Pikuła zamieściła kolejne zdjęcie z okresu leczenia i krótki komentarz: "Ostatni aperol. Koniec". W ten sposób dała znać, że przyjęła ostatnią dawkę tzw. czerwonej chemii, czyli jednego z rodzajów chemioterapii stosowanej m.in. u pacjentek z rakiem piersi.


WIDEO
Julia Wieniawa o "wpadce majtkowej" i prezencie dla Iwony Pavlović: "Dostała ode mnie CAŁY PAKIET MAJTEK" (WIDEO)

"Czerwona chemia" – co oznacza ta nazwa?

Określenie "czerwona chemia" funkcjonuje jako potoczna nazwa chemioterapii opartej na lekach z grupy antracyklin. Najczęściej chodzi o doksorubicynę lub epirubicynę. Nazwa wiąże się z charakterystycznym, czerwonym zabarwieniem roztworu podawanego pacjentom dożylnie.

Leki te oddziałują na komórki nowotworowe – uszkadzają ich materiał genetyczny i utrudniają dalsze namnażanie. Antracykliny wykorzystuje się w terapii różnych nowotworów, w tym raka piersi. Tego typu leczenie może wiązać się z działaniami niepożądanymi, takimi jak nudności, osłabienie, wypadanie włosów czy spadek liczby krwinek.

Monika Pikuła wcześniej opisywała, jak leczenie wpłynęło na jej wygląd i funkcjonowanie. Przyznawała, że w wyniku chemioterapii straciła włosy, ale jednocześnie stara się wykonywać zwyczajne czynności dnia codziennego – je, ćwiczy, uczy się francuskiego, gotuje, sprząta i pracuje.

Nie zrezygnowała też z aktywności zawodowej w teatrze. Zapraszała widzów na spektakl "23 i pół godziny" wystawiany w warszawskim Teatrze Współczesnym, z którym jest związana od lat. W swoich wpisach sygnalizowała również niepewność dotyczącą tego, co przyniesie przyszłość – zastanawiała się, gdzie będzie za rok.

Apel Moniki Pikuły do kobiet

Aktorka wykorzystuje uwagę, jaką przyciąga jej historia, by przypominać o znaczeniu profilaktyki raka piersi. Na początku października – w miesiącu świadomości tego nowotworu – zwracała się do obserwatorek z wezwaniem, by pamiętały o badaniach, takich jak USG i mammografia, oraz by reagowały na niepokojące sygnały.

Regularna kontrola i czujność wobec zmian w piersiach mają duże znaczenie dla wczesnego wykrycia nowotworów. Dobór badań obrazowych powinien być dostosowany m.in. do wieku, indywidualnych czynników ryzyka oraz zaleceń lekarza.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Monika Pikuła
Monika Pikuła © Instagram
Monika Pikuła
Monika Pikuła © Instagram
Zołza - premiera filmuPikula Monika 2022-09-13KAPiF.pl
Monika Pikuła © Licencjodawca | Picasa
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą