Obwieszona metkami Kinga Rusin przemierza warszawskie ulice ze smętną miną (ZDJĘCIA)
Stacjonująca w Warszawie Kinga Rusin znów znalazła się "pod ostrzałem" paparazzi. Wystrojona w designerskie ciuszki dziennikarka została sfotografowana, gdy załatwiała sprawunki na mieście.
Od rozstania z TVN-em Kinga Rusin zdążyła przemierzyć świat wzdłuż i wszerz. Dopiero co "reporterka bez granic" stacjonowała w Meksyku, gdzie musiała użerać się z paparazzi czyhającymi w krzakach na Kate Moss i Biankę Censori.
Potem czekała ją jeszcze wyprawa do włoskich Alp, w której naturalnie towarzyszył jej ukochany Marek Kujawa. Pomimo niedawnej kontuzji - dziennikarka złamała rękę, a proces rehabilitacji oraz powrót do pełnej sprawności okazały się długie i wymagające - 55-latka nie odmówiła sobie szusowania po górach z lubym.
Tymczasem ulubienica Edwarda Miszczaka zdążyła już wrócić na "stare śmieci". Pod koniec marca Rusin dała się sfotografować w Warszawie, gdzie wciąż pozostaje łakomym kąskiem dla fotografów. Na widok czającego się w pobliżu fotografa celebrytka zrobiła zwrot i ze skwaszoną miną poczłapała w przeciwnym kierunku.
Tego dnia 55-latka odziała się w brązowe spodnie i błękitną koszulę, na którą narzuciła biały sweterek i beżowy kożuch. Gwiazda nie zapomniała o designerskich dodatkach: okularach przeciwsłonecznych Dior za 1800 złotych oraz białej torebce Celine wartej 5 tysięcy złotych.
Wnioskując po minie, Kinga raczej nie tryskała tego dnia humorem. Już marzą jej się kolejne zagraniczne wyjazdy?