Kinga Rusin uśmiecha się szeroko na stoku i rozpływa nad ukochanym: "Marek dba o mnie codziennie i otacza wręcz przesadną opieką" (FOTO)
Nadając z włoskich Alp, Kinga Rusin złożyła obserwatorkom życzenia z okazji Dnia Kobiet. Przy okazji zasypała swojego partnera, Marka Kujawę, serią komplementów. "Mogę na niego liczyć w każdej sprawie, nawet najmniejszej i przyziemnej" - napisała.
Kinga Rusin uchodzi za jedną z największych miłośniczek podróży w polskim show-biznesie. Kilka lat temu dziennikarka zrezygnowała z pracy w TVN, aby w pełni poświęcić się swojej pasji i wraz z partnerem odkrywać kolejne zakątki świata.
Pod koniec ubiegłego roku 55-latka sporą część czasu spędziła jednak w Polsce, co zaskoczyło jej obserwatorów. W czasie pobytu nad Wisłą chętnie pojawiała się na branżowych wydarzeniach, a nawet wróciła na moment do dawnej roli - przy okazji jubileuszu 20-lecia programu "Dzień Dobry TVN" ponownie pojawiła się w studiu jako prowadząca. Jak się później okazało, dłuższa obecność Rusin w kraju i przerwa w podróżach były spowodowane problemami zdrowotnymi. Dziennikarka złamała rękę, a proces rehabilitacji oraz powrót do pełnej sprawności okazał się długi i wymagający.
Maja Rutkowski chwali się biżuterią od Krzysztofa: "2,5 MILIONA mam na sobie. Za to można kupić apartament, nie kawalerkę"
Kinga Rusin pospieszyła z życzeniami z okazji Dnia Kobiet
Ostatnie tygodnie stęskniona za zagranicznymi wojażami Kinga spędziła w Meksyku. Ponadto, w miniony piątek dziennikarka ogłosiła, że wróciła już niemal całkowicie do sprawności, czym wprawiła swojego ortopedę w osłupienie. W Dzień Kobiet Rusin zameldowała się już z włoskich Alp i zaprezentowała obserwatorom serię zdjęć ze stoku. 55-latka złożyła życzenia wszystkim obserwatorkom i podzieliła się refleksją na temat podziału obowiązków w związku.
Kochane Panie, nie bierzmy wszystkiego na siebie, dajmy się naszym partnerom wykazać, niech robią więcej od nas. Bo to przecież silna płeć, prawda? Tego Wam życzę w Dniu Kobiet. Kobiety zazwyczaj ogarniają rzeczywistość (bo takie miały wzorce, taka jest "tradycja", tego się od nich wymagało), a tymczasem to mężczyźni mogą być w tym wspaniali jeśli… im się pozwoli, bądź uda się z nimi to wynegocjować. Tak, to możliwe choć jeszcze kiedyś wydawało mi się mało prawdopodobne.
Kinga Rusin rozpływa się nad partnerem
W dalszej części Kinga obdarowała ukochanego, Marka Kujawę, serią komplementów, wspominając m.in. o ogromnej trosce, jaką ją otacza.
Nie wszyscy faceci - dzięki Bogu! to narcyzi wymagający obsługi, a w zamian dający wyłącznie swoją bierną obecność i pamiętający o nas jedynie 8. marca. I nie chodzi o to, że Marek zaprojektował i zorganizował naszą wspólną firmę, którą razem prowadzimy (bo biznes fałszywie postrzega się jako męską domenę). Chodzi o codzienną organizację życia. Marek dba o mnie codziennie i otacza wręcz przesadną opieką. Nigdy przenigdy nie odmawia mi pomocy. Mogę na niego liczyć w każdej sprawie, nawet najmniejszej i przyziemnej. Takiego partnerstwa w związku Wam życzę.
Była gwiazda TVN wspomniała również o problemach zdrowotnych, przyznając, że to dzięki wsparciu partnera tak szybko zdołała je przezwyciężyć.
Mając tak zachowującego się partnera, operacja nogi, chodzenie o kulach, złamanie ręki - wzmocniły mnie, a determinacja pozwoliła wrócić mi do sportu. Więc nie poddawajmy się! Najpierw przy negocjowaniu z partnerem formuły naszego związku, a potem w dążeniu do celu, w spełnianiu marzeń, w walce o siebie!
Poniżej pełny wpis Kingi Rusin. Spodziewaliście się takich wyznań po naszej naczelnej globtroterce?