Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka bawili się na góralskim weselu! Były tradycyjne stroje, bryczka i DZIKIE TAŃCE na parkiecie (ZDJĘCIA)
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka po raz kolejny udowodnili, że góralski folklor mają we krwi. Para bawiła się na tradycyjnym weselu na Podhalu, a relacja z imprezy w mgnieniu oka podbiła sieć. Zobaczcie, jak wirowali w rytm muzyki.
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka bawili się na góralskim weselu! Były tradycyjne stroje, bryczka i DZIKIE TAŃCE na parkiecie (ZDJĘCIA)
Paulina Krupińska od lat z powodzeniem łączy intensywną pracę na szklanym ekranie z życiem rodzinnym z dala od warszawskiego zgiełku. Była Miss Polonia i jedna z ulubionych gospodyń "Dzień Dobry TVN" regularnie kursuje między stolicą a ukochanym Podhalem, gdzie uwiła rodzinne gniazdko u boku lidera Zakopower, Sebastiana Karpiel-Bułecki. Choć oboje należą do czołówki polskiego show-biznesu, to skrzętnie chronią swoją prywatność i rzadko dzielą się intymnymi kadrami z domowego zacisza. Małżonkowie, którzy sakramentalne "tak" powiedzieli sobie w 2018 roku, skupiają się przede wszystkim na wychowywaniu dwójki pociech - córki Antoniny oraz syna Jędrzeja.
Przypominamy: Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka z dziećmi PODBIJAJĄ Barcelonę. Fajna rodzinka? (FOTO)
Kiedy jednak nadarza się wyjątkowa okazja do świętowania, Paulina potrafi zrobić wyjątek i pokazać, jak wygląda jej góralskie życie. Tak też było w minioną sobotę. Tym razem powodem do celebracji było huczne, tradycyjne góralskie wesele. Na profilu prezenterki pojawiła się seria relacji dokumentujących ten wyjątkowy dzień ich bliskich. Impreza rozpoczęła się w iście podhalańskim stylu - od przejażdżki wozem z przyjaciółmi, skąd rozbawiona ekipa posyłała uśmiechy do obiektywu.
Największe wrażenie robiły jednak dopracowane w każdym calu stylizacje małżonków. Krupińska zadała szyku w kwiecistej spódnicy, bogato zdobionym gorsecie, tradycyjnej chuście z frędzlami oraz obowiązkowych, sznurach czerwonych korali, z kolei ojciec jej dzieci dumnie paradował w haftowanych portkach, serdaku i charakterystycznym kapeluszu. Po oficjalnej części przyszedł czas na to, co na góralskich weselach najważniejsze - żywiołową zabawę do białego rana. 39-latka pokazała, jak razem z mężem dali się ponieść muzyce, wirując w zawrotnym tempie na drewnianym parkiecie. Nie zabrakło też popisów wokalnych muzyka, który z entuzjazmem podśpiewywał w rytm kapeli.
Widać, że zabawa była przednia?