Pilna hospitalizacja Diddy'ego w środku nocy. Ujawniono powód wizyty rapera w szpitalu

Wokół pobytu Seana "Diddy’ego" Combsa w więzieniu znów zawrzało. Gdy w miniony weekend upadły gwiazdor w środku nocy trafił do szpitala z urazem głowy, sieć zalała fala plotek o brutalnym samosądzie współwięźniów. Prawda okazała się jednak znacznie bardziej prozaiczna - 56-latek "starł się" z piętrowym łóżkiem. Zaskoczeni?

Dlaczego Diddy trafił do szpitala?Dlaczego Diddy trafił do szpitala?
Źródło zdjęć: © Getty Images
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Jeszcze kilka lat temu Sean Combs brylował na salonach, gromadząc na swoich legendarnych "białych imprezach" śmietankę Hollywood i pociągając za sznurki w amerykańskim przemyśle rozrywkowym. Dziś z dawnego blasku i blichtru nie zostało już zupełnie nic. Po głośnym procesie, który obnażył mroczne kulisy jego prywatnego życia i zszokował opinię publiczną na całym świecie, 56-letni producent został skazany na 50 miesięcy pozbawienia wolności za transportowanie ludzi w celach związanych z prostytucją.

Pobyt Diddy'ego w więzieniu

Początkowo odsiadywał wyrok w cieszącym się ponurą sławą areszcie MDC na Brooklynie, by ostatecznie wylądować w zakładzie karnym o złagodzonym rygorze FCI Fort Dix w stanie New Jersey. Jednak i tam Diddy nie potrafił zapomnieć o gwiazdorskich przyzwyczajeniach. Niedawne śledztwo NBC News ujawniło, że raper próbował stworzyć sobie w więzieniu namiastkę dawnego luksusu: miał opłacać współwięźniów, by robili mu chińskie masaże, sprzątali toaletę i pichcili specjalne posiłki, a do jego celi rzekomo trafiały przemycone telefony i drogi alkohol. Kara za gwiazdorzenie nadeszła szybko - Combs wylądował w izolatce, a przewidywana data jego wyjścia na wolność została przesunięta z początku roku na marzec 2028 roku.


WIDEO
Malik Montana odpiera zarzut, że NIE SZANUJE KOBIET. "Dla jednej to brak szacunku, dla drugiej BĘDZIE SEXY I UROCZE"

Diddy trafił do szpitala

Kiedy wydawało się, że w więziennej sadze gwiazdora nic już nie zaskoczy opinii publicznej, w miniony weekend pod bramę więzienia zajechała karetka na sygnale. Około godziny pierwszej w nocy raper został w trybie pilnym przetransportowany do pobliskiej placówki medycznej z obrażeniami głowy.

W mediach społecznościowych natychmiast zawrzało. Oliwy do ognia dolał były ochroniarz artysty, Gene Deal, sugerując w sieci, że ktoś mógł wreszcie "położyć ręce na Combsie", a sam muzyk nie jest już bezpieczny wśród osadzonych, którym przeszkadza medialne zamieszanie wokół jego osoby. Internauci prześcigali się w domysłach na temat krwawych porachunków, buntu czy odwetu na znienawidzonym bogaczu.

Oto powód hospitalizacji Diddy'ego

Szybko okazało się, że rzeczywistość nie miała nic wspólnego z gangsterskim filmem akcji. Jak ustalił serwis Page Six, rzekomy "zamach" na życie producenta to nic innego jak wyjątkowo niefortunny wypadek "domowy".

Combs trafił do szpitala w New Jersey po tym, jak uderzył się w głowę o górną część piętrowego łóżka w swojej celi - przekazało portalowi dobrze poinformowane źródło.

Obrażenia nie zagrażały jego życiu - jak donosiły amerykańskie media, gwiazdor był przez cały czas przytomny i w pełni komunikatywny, a po opatrzeniu rany jeszcze przed świtem wrócił za więzienne mury. Informator Page Six zapewnił również, że 56-latek czuje się już "znacznie lepiej".

Przedstawiciel Diddy'ego zabiera głos

Do sprawy dość asekuracyjnie odnieśli się oficjalni przedstawiciele muzyka, którzy w oświadczeniu przesłanym redakcji Page Six nie chcieli wchodzić w szczegóły meblarskiego incydentu, podkreślając jedynie troskę o stan zdrowia skazańca:

Jesteśmy świadomi doniesień dotyczących Seana Combsa i pracujemy nad potwierdzeniem wszystkich okoliczności. Zdrowie i dobre samopoczucie Seana są dla nas najważniejszą sprawą. Doceniamy wszystkich, którzy okazali troskę i się z nami skontaktowali - przekazał rzecznik laureata nagrody Grammy.

Federalne Biuro Więziennictwa (BOP), zasłaniając się względami bezpieczeństwa i prywatności, odmówiło komentarza w sprawie incydentu. Wygląda jednak na to, że najgroźniejszym przeciwnikiem Diddy’ego w Fort Dix nie są współwięźniowie, a bezlitosne realia spania na wąskiej, więziennej pryczy.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Diddy
Diddy © Getty Images
Diddy
Diddy © Getty Images
Diddy
Diddy © Getty Images
Diddy
Diddy © Getty Images
Diddy
Diddy © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą