Po skruszonym Andrzeju w "Hotelu Paradise" nie ma już śladu, a Michał żałuje, że mu wybaczył: "To jest śliskie"
Po skruszonym i płaczącym Andrzeju w "Hotelu Paradise" nie zostało już ani śladu. W 25. odcinku pary przetasowały się niczym talia kart do gry w UNO, a najbardziej poszkodowany w tym wszystkim okazał się Michał. Co z Rajskim Rozdaniem?
Źródło zdjęć: © HBO MAX