Racewicz ujawnia kulisy odejścia z TVP: "Dajcie człowieka, a znajdę na niego paragraf. Szukano pretekstu!"
"Poszło o ustąpienie komuś miejsca, nikt do mnie oficjalnie nie zadzwonił. Zwolniłam się, bo szanuję swoją godność".
"Poszło o ustąpienie komuś miejsca, nikt do mnie oficjalnie nie zadzwonił. Zwolniłam się, bo szanuję swoją godność".