Raper Tymek promuje nowy album... własnym NEKROLOGIEM. "Zmarł w wypadku motocyklowym w wieku 27 lat"

W środę na instagramowym profilu rapera pojawił się post, w którym czytamy o nim jak o zmarłym. "Działał pod pseudonimem Tymek od stycznia 2017 roku do wczesnych lat 20 XXI wieku" - brzmi część wpisu. Ciekawy pomysł na promocję?

Tymek promuje płytę informacją o swojej "śmierci"Tymek promuje płytę informacją o swojej "śmierci"
Źródło zdjęć: © East News, Instagram
Witek

Jeżeli chodzi o kwestię środków służących do promocji własnej osoby, dziś zdaje się, że nie istnieją żadne granice. Dowodzą temu poczynania wielu sfokusowanych na zdobywaniu rozpoznawalności i zarabianiu pieniędzy twórców internetowych, którzy dla popularności są w stanie zrobić niemal wszystko.

Coraz większą desperację zauważyć można także w środowisku artystów, którzy w coraz to dziwniejszy sposób próbują zwrócić na siebie uwagę.

Łona o wspieraniu artystów. Mówi, co mogą zrobić fani

Pomysłu na to, jak o sobie przypomnieć, nie miał już najwyraźniej i Tymek. Autor odtworzonego jak dotąd ponad 150 milionów razy hitu "Język ciała" w środę zamieścił niepokojący wpis, w którym czytamy o nim jako o... osobie zmarłej.

Tymek - urodzony 28 października 1994 roku w Opolu, polski twórca utworów muzycznych i autor tekstów. Działał pod pseudonimem Tymek od stycznia 2017 roku do wczesnych lat 20 XXI wieku - zaczyna się post z niepublikowanym dotąd wideo z Tymkiem w roli głównej.

Następnie czytamy, jakoby Tymoteusz Bucki, bo tak nazywa się raper, zginął w środę w wyniku wypadku drogowego (?):

Zmarł w wypadku motocyklowym w wieku 27 lat 5 stycznia 2022 roku w Puerto de la Cruz - dowiadują się z pewnością skonsternowani fani Tymka, którzy w dalszej części posta zostają poinformowani o jego zaplanowanej na kwiecień nowej płycie, jednak w taki sposób, jakby był to już fakt dokonany:

Na Teneryfie 1 kwietnia 2022 roku ukazał się jego pośmiertny album "Odrodzenie".

Co ciekawe, opisano także to, co ma zdarzyć się dopiero w następnym roku:

W 2023 roku zostały opublikowane kolejne utwory na rzecz fundacji Vestige - czytamy.

Jedno jest pewne: artysta żyje, ma się dobrze, a post jest zabiegiem, który ma wypromować jego długo zapowiadany nowy krążek. O "pośmiertnym" wpisie 27-latka rozpisują się też portale hiphopowe, które nazywają zapowiedź muzycznych nowości od niego między innymi "nietypową informacją prasową".

Naprawdę wyszło tak oryginalnie i zabawnie?

Przypominamy, że to nie pierwszy raz, gdy ktoś znany "żartuje" ze swojej śmierci. Niespełna rok temu w podobny sposób napisała o sobie w sieci Esmeralda Godlewska. Esmeralda Godlewska WOŁA O POMOC, publikując WŁASNY NEKROLOG. Czym się to skończyło, chyba nie musimy przypominać...

Lewandowska jest zmęczona, Wojewódzki ma obsesję, a Pudelek wysyła Oliwkę Brazil na Eurowizję

Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci © Instagram
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci © Instagram
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci © Instagram
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci
Tymek promuje nowy album "żartem" o swojej śmierci © Instagram
Tymek
Tymek © East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą