Rzadki widok: Marek Kondrat bryluje na salonach z MŁODSZĄ O 38 LAT ŻONĄ. Antonina Turnau zadała szyku na premierze "Lalki" (ZDJĘCIA)
Tego nikt się nie spodziewał. Marek Kondrat i Antonina Turnau, którzy od lat jak ognia unikają medialnego szumu, zrobili wyjątek i pojawili się razem na czerwonym dywanie. Małżonkowie zameldowali się na premierze nowej ekranizacji "Lalki". Zobaczcie, jak prezentowali się na ściance.
Rzadki widok: Marek Kondrat bryluje na salonach z MŁODSZĄ O 38 LAT ŻONĄ. Antonina Turnau zadała szyku na premierze "Lalki" (ZDJĘCIA)
Związek Marka Kondrata i Antoniny Turnau od samego początku wywoływał w rodzimym show-biznesie gigantyczne emocje – głównie za sprawą dzielących ich 38 lat. Choć wielu sceptyków nie wróżyło tej relacji świetlanej przyszłości, zakochani udowodnili, że prawdziwe uczucie nie patrzy w metrykę. W 2015 r. stanęli na ślubnym kobiercu, a trzy lata później na świecie powitali córkę Helenę. Mimo że oboje wywodzą się ze znanych artystycznych klanów, od lat konsekwentnie budują swoje szczęście z dala od warszawskiego blichtru i wścibskich obiektywów aparatów. Aktor i jego młodsza partnerka pilnie strzegą rodzinnego ogniska, skupiając się na winiarskich pasjach, wychowaniu pociechy i sporadycznych projektach artystycznych, a ich wspólne wyjścia do tej pory można było policzyć na palcach jednej ręki.
Zobacz: RZADKI WIDOK: Antonina Turnau pokazała wspólne zdjęcie taty i Marka Kondrata z okazji Dnia Ojca
Tym większe poruszenie wywołał ich widok na uroczystej premierze kinowej adaptacji "Lalki". 75-letni gwiazdor po blisko 20 latach przerwy powrócił na wielki ekran, by wcielić się w kultową postać Ignacego Rzeckiego. Trzeba przyznać, że wejście mieli iście hollywoodzkie. Małżonkowie postawili na idealnie zgrane, czarne stylizacje. Marek zaprezentował się w klasycznym, nienagannie skrojonym smokingu z muchą, a Antonina zachwyciła w posągowej, minimalistycznej sukni z efektownym wiązaniem w talii. Uwagę fotoreporterów przykuły jednak przede wszystkim ciemne okulary przeciwsłoneczne, które oboje mieli na nosach, dodając stylizacjom tajemniczości i gwiazdorskiego sznytu. Para nie szczędziła sobie czułości - idąc po czerwonym dywanie, nie puszczali swoich dłoni, wymieniali porozumiewawcze spojrzenia, a w stronę zgromadzonych na czerwonym dywanie fotografów posyłali promienne uśmiechy i serdeczne machnięcia rąk.
Fajnie w końcu zobaczyć ich na salonach?