Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka: "Chciał zapłacić za moją operację biustu"

Ania Kolasińska w przeszłości pracowała przez kilka lat jako stewardessa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W rozmowie na kanale "7 metrów pod ziemią" kobieta ujawnia kulisy swojej współpracy z szejkiem.

Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejkaStewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka
Źródło zdjęć: © East News, YouTube

Praca stewardessy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, szczególnie w najpopularniejszych liniach lotniczych, jest marzeniem wielu osób z całego świata. Bez wątpienia może być to świetne zajęcie dla ludzi, którzy lubią dynamiczne środowisko, są otwarte na nowe doświadczenia i chcą poznawać świat. Niestety praca stewardessy, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się ekscytująca i pełna glamour, wiąże się z wieloma wyzwaniami i trudnościami.

Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka. Wspólne oglądanie telewizji i panie do towarzystwa

W ostatnich latach pojawiło się mnóstwo kontrowersji wokół pracy stewardess na Bliskim Wschodzie. Powstało wiele plotek i mitów dotyczących latania zarówno w komercyjnych liniach, jak i w prywatnych samolotach. Głos w tej sprawie postanowiła zabrać Ania Kolasińska, która w przeszłości pracowała dla majętnego szejka. O swoich doświadczeniach opowiedziała na łamach kanału na YouTube "7 metrów pod ziemią".

Sama praca była strasznie dziwna. W gruncie rzeczy, z pracą stewardessy miała bardzo mało wspólnego. (...) Ta praca była bardziej pracą asystentki, aniżeli stewardessy. Ponieważ ja odpowiadałam w zasadzie za wszystko. (...) Mimo że mógł podnieć telefon w hotelu i zamówić sam śniadanie, to ja musiałam przyjść i zamówić to śniadanie. Ja byłam też pośrednikiem między obsługą hotelową, a szejkiem - wyjawiła.

Jak się okazuje, na tym zakres obowiązków Ani się nie kończył, bowiem szejk miał wobec niej bardzo nietypowe wymagania. Co ciekawe, kobieta zauważyła, że jej były pracodawca był bardzo samotny i według niej potrzebował przyjaciółki.

Czasami potrzebował kogoś z kim obejrzy telewizję. (...) Czasami też oczekiwał, że będę osobą, która pójdzie sprawdzić, czy panie do towarzystwa wyglądają tak jak powinny - wyjawiła.

Stewardessa zdradza, kiedy szejk przekroczył granicę

Niestety od początku rozpoczęcia współpracy Ania czuła się niekomfortowo. Wszystko przez to, że mężczyzna obsypywał prezentami swoich podwładnych.

Ja od początku czułam, że ta granica jest przekraczana (...) Dla mnie te prezenty były niekomfortowe. (...) Pierwszego wieczora, gdy przyleciałam i jeszcze tej pracy nie miałam, to wszystkie dostałyśmy napiwek, to była kwota 500 EUR na głowę, czy tam funtów (...) później był Rolex, torebka Prady - wymieniła.

Czara goryczy przelała się znacznie później.

Moment w którym podjęłam decyzję, że odchodzę i to idzie za daleko miał miejsce wtedy, gdy szejk chciał zapłacić za moją operację biustu - powiedziała.

Co ciekawe, sama operacja prawdopodobnie nie była pomysłem szejka. W tym samym wywiadzie Ania zdradziła, że wówczas faktycznie chciała zoperować biust i najprawdopodobniej opowiedziała o swoich planach znajomym z pracy.

Praca marzeń?

Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka
Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka © YouTube
Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka
Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka © YouTube
Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka
Stewardessa zdradza kulisy pracy dla szejka © YouTube
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą