Sylwia Gliwa nie mieszka z 14-letnim synem: "Miałam wrażenie, że zawodzę jako matka"

Sylwia Gliwa w zeszłym roku zdobyła się na wyjątkowo szczere wyznanie na temat macierzyństwa. Gwiazda "Na Wspólnej" ujawniła, że po rozstaniu z mężem jej 14-letni syn Aleksander zamieszkał z ojcem. Aktorka nie ukrywa, że z tego powodu przez długi czas mierzyła się z ogromnym poczuciem winy.

Sylwia Gliwa o trudnych wyborach macierzyńskichSylwia Gliwa o trudnych wyborach macierzyńskich
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA
Ignacy Węgrzyn

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W polskim show-biznesie gwiazdy chętnie kreują w mediach społecznościowych wizerunek matek idealnych – takich, które łączą pracę na planie z pieczeniem domowego chleba i odrabianiem lekcji. Zupełnie inaczej do tematu podeszła Sylwia Gliwa. Aktorka, którą widzowie od lat kojarzą z rolą Moniki Cieślik w serialu "Na Wspólnej" , podczas ubiegłorocznego wywiadu dla "Życia na gorąco" przyznała, że jej model macierzyństwa daleki jest od utartych schematów.

Syn Sylwii Gliwy mieszka z tatą

Syn aktorki – Aleksander - ma 14 lat i jest owocem uczucia między gwiazdą a kierowcą rajdowym Marcinem Biernackim. Po rozwodzie rodziców chłopiec zamieszkał z ojcem.

Ja nie jestem tradycyjną matką, nie zajmuję się moim synem każdego dnia, nie piekę mu ciast i nie przygotowuję śniadania, nie mam też możliwości przeprowadzania wielu rozmów. Tak się ułożyło, że po rozstaniu z mężem nasz syn zamieszkał ze swoim tatą. Początkowo to było dla mnie bardzo trudne – wyznała bez owijania w bawełnę.


WIDEO
Maffashion gorzko o zamążpójściu: "Widziałam siebie z partnerem, gromadką dzieci i domem. NIE UDAŁO MI SIĘ" (WIDEO)

Sylwia podkreśliła, iż zaakceptowanie woli nastoletniego syna kosztowało ją sporo nerwów i wewnętrznych rozterek. Ostatecznie postanowiła postawić jego dobro na pierwszym miejscu.

Dzieci nie stanowią naszej własności. W pełni uszanowałam jego potrzeby. Długo walczyłam, po czym uznałam, że dla jego dobra ważniejsze są spokój i akceptacja takiej sytuacji. Ufam, że moje dziecko potrafi dokonać dobrych dla siebie wyborów, bo zawsze mu powtarzałam, że jest najważniejszy i że jego potrzeby są ważne i ma w życiu iść po swoje – tłumaczyła.

Sylwia Gliwa miała poczucie winy

Taki obrót spraw nie przyszedł aktorce łatwo. Presja otoczenia oraz własne wyobrażenia o roli matki sprawiły, że Sylwia przez lata zmagała się z wyrzutami sumienia. Aby jednak odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zdecydowała się na pomoc psychologów.

Przez długi czas towarzyszyło mi poczucie winy. Miałam wrażenie, że zawodzę jako matka, że nie spełniam oczekiwań – swoich, społeczeństwa, być może też syna. Ale zrozumiałam, że dobra relacja z dzieckiem nie zawsze opiera się na codziennej obecności. Czasem ważniejsze jest to, jaką jakość niesie ta obecność, nawet jeśli pojawia się rzadziej – podsumowała poruszona, zaznaczając, że jej relacja z synem opiera się na spotkaniach w weekendy oraz spontanicznych wizytach.

Doceniacie jej szczerość?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Sylwia Gliwa
Sylwia Gliwa © AKPA
Sylwia Gliwa
Sylwia Gliwa © AKPA
Sylwia Gliwa
Sylwia Gliwa © AKPA
Sylwia Gliwa
Sylwia Gliwa © AKPA
Sylwia Gliwa
Sylwia Gliwa © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą