14 grudnia minie pięć miesięcy od tragicznego wypadku na moście Dębnickim w Krakowie, w którym życie straciło czterech młodych mężczyzn, w tym syn Sylwii Peretti. Jak wykazała autopsja, 24-latek był pod wpływem alkoholu. Celebrytka wycofała się wówczas z życia publicznego i zniknęła z mediów społecznościowych. W listopadzie zrobiła wyjątek i udzieliła wywiadu magazynowi "Viva!", czego później szybko pożałowała.
Przez ostatnie lata Sylwia organizowała charytatywną akcję #PaczkaPeretki, którą pomagała wychowankom Domów Dziecka oraz seniorom. We wszystkim wspierał ją oczywiście syn, który uczestniczył w zapoczątkowanym przez matkę przedsięwzięciu. Mimo druzgocących zdarzeń, które na zawsze odcisną piętno na jej życiu, gwiazda "Królowych Życia" zdecydowała kontynuować szlachetny projekt.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSylwia Peretti: Wszystko to, co mamy z mężem, zawdzięczamy wyłącznie swojej ciężkiej pracy.
We wtorek na profilu 42-latki pojawiła się rolka, na której znalazła się m.in. relacja z jej wizyty w Domu Dziecka, gdzie obdarowała podopiecznych. Ubrana na czarno celebrytka próbuje rozweselić dzieci, z uśmiechem na twarzy zachęcając je do odbierania podarków. Pojawiło się też nagranie z cmentarza, gdzie Peretti odwiedziła grób tragicznie zmarłego syna. Instagramowemu postowi towarzyszył poruszający wpis.
Kiedy zgasło nade mną słońce, musiałam sama stać się słońcem, chociażby dla tych dzieciaków, które czekały... - napisała. Wiem, że również czekacie na relacje, na filmiki z Domu Dziecka. Dlatego wrzucam backstage z wczorajszego wieczoru. Niebawem cały materiał. Piąty rok z rzędu, dzięki Wam, Paczka Peretki dotarła do potrzebujących z kilku placówek. Dziękuję, że kolejny raz nie zawiedliście. Ja nie zawiodę dopóki żyję - obiecałam! I choć teraz stoję przed Wami obojętna, to tylko dlatego, że widziałam już najczystsze dobro i najstraszniejsze zło, a przechodząc przez piekło, nie dałam mu się pochłonąć...
Uśmiechy tych istot z filmiku, ich wdzięczność i bezwarunkowa miłość, dały mi wczoraj siłę, choć tak strasznie się bałam, że nie podołam... i Ty Synek byłeś, jesteś przy mnie cały czas. W Domu Mikołaja już nie ma prezentów, pozostał bałagan i ta potworna pustka - dodała na koniec.
Zobaczcie najnowszą rolkę Sylwii Peretti.