Tak wygląda hiszpańska willa Roberta i Anny Lewandowskich: ogromny ogród, basen, siłownia i jasne wnętrza (ZDJĘCIA)
Robert Lewandowski kończy rozdział pod tytułem FC Barcelona, ale wygląda na to, że jego rodzina wcale nie zamierza żegnać się z Hiszpanią. Katalonia stała się dla Anny i Roberta szczególnie bliska. To tam urządzili jasną, nowoczesną willę z basenem, prywatną siłownią i przestrzenią dla córek, a według medialnych doniesień inwestują też w kolejną posiadłość, która ma służyć im już po zakończeniu kariery sportowej.
Kiedy Robert Lewandowski przeniósł się z Bayernu Monachium do FC Barcelony, razem z nim do Katalonii przeprowadziła się cała rodzina. Anna, Robert oraz ich córki, Klara i Laura, szybko zadomowili się pod Barceloną. Początkowo media rozpisywały się o ich luksusowej willi w Castelldefels, nadmorskiej miejscowości oddalonej o około 20 minut od centrum Barcelony. To właśnie tam Lewandowscy mieli rozpocząć swój hiszpański etap życia - z dala od wielkomiejskiego zgiełku, ale wystarczająco blisko klubowej codzienności piłkarza.
Hiszpańskie gniazdko Lewandowskich szybko zaczęło przewijać się w ich mediach społecznościowych. Dzięki zdjęciom i relacjom można było podejrzeć, że para postawiła na minimalistyczny, nowoczesny wystrój. We wnętrzach dominują beże, szarości, biel i inne odcienie natury, czyli paleta barw wprost idealna do słonecznej Katalonii. W salonie uwagę zwraca ogromna kanapa, w kuchni duża wyspa, przy której Ania chętnie przygotowuje zdrowe posiłki, a w sypialni pary na pierwszy plan wyłania się jasna, stonowana elegancja w niemal hotelowym stylu.
W willi nie mogło oczywiście zabraknąć miejsca do treningu. Lewandowscy mają w domu dobrze wyposażoną siłownię, co przy ich trybie życia trudno uznać za zaskoczenie. Ania od lat buduje swoją markę wokół aktywności fizycznej, zdrowej kuchni i dyscypliny, a Robert nawet poza boiskiem potrzebuje przestrzeni do regeneracji i pracy nad formą.
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów posiadłości jest basen, który wielokrotnie pojawiał się w relacjach z rodzinnego życia Lewandowskich. Do tego dochodzi taras i otoczenie zieleni, czyli zestaw wprost idealny dla sportowca, który po sezonie pełnym meczów, treningów i wyjazdów chce odpocząć bez konieczności pakowania walizek. Hiszpańska willa Lewandowskich przypomina bowiem prywatny luksusowy resort.
Zobacz również: Lewandowscy uchwyceni przez paparazzi na pustym Camp Nou. Wzruszające chwile po pożegnalnym meczu Roberta (ZDJĘCIA)
Katalonia najwyraźniej bardzo przypadła rodzinie do gustu. Anna Lewandowska w wywiadach wielokrotnie podkreślała, że dobrze czuje się w Barcelonie i lubi hiszpańską swobodę. Mówiła nawet, że ma "hiszpańską duszę". Z jej relacji wynikało też, że córki dobrze odnalazły się w codzienności blisko słońca, plaży i spokojniejszego rytmu dnia.
Teraz, gdy Robert Lewandowski kończy etap gry w FC Barcelonie, naturalnie pojawia się pytanie: co dalej z hiszpańskim życiem rodziny? Wygląda na to, że ewentualna zmiana klubu nie musi oznaczać pożegnania z Katalonią. Media już wcześniej informowały, że Lewandowscy nie traktują Hiszpanii jak tymczasowej bazy na czas kontraktu, tylko raczej jako miejsce, z którym chcą związać się na dłużej.
Rodzina miała zainteresować się kolejną posiadłością w Garraf, malowniczej miejscowości położonej między Sitges a Castelldefels, w otoczeniu Parku Przyrody Garraf. Lewandowscy kupili tam nieruchomość, która jest obecnie remontowana, a cała inwestycja może sugerować, że właśnie tam planują swoją przyszłość i spokojniejszy etap życia po zakończeniu kariery sportowej Roberta.
Dotychczasowa willa w Castelldefels jest wynajmowana od Marca Bartry, byłego piłkarza FC Barcelony, a jej wartość oszacowano na około 4 mln euro. Dom ma trzy kondygnacje, podpiwniczenie, garaż, basen, 744 m kw. powierzchni użytkowej i działkę liczącą 1243 m kw. Nowa posiadłość w Garraf ma być natomiast "królestwem" Lewandowskich już całkiem na własność.
Hiszpański rozdział Lewandowskich nie kończy się zresztą na jednej willi. Para ma także domy na Majorce, apartament w Warszawie i posiadłość w województwie warmińsko-mazurskim. Katalonia wydaje się jednak wyjątkowa, bo to właśnie tam rodzina naprawdę ułożyła sobie codzienność.
Odejście Lewandowskiego z FC Barcelony wcale nie musi oznaczać końca hiszpańskiego etapu. Wszystko wskazuje na to, że dom pod Barceloną i kolejne inwestycje w okolicy są częścią większego planu. Aż do teraz Katalonia była dla Roberta miejscem pracy, ale za kilka lat może stać się dla całej rodziny wymarzonym miejscem odpoczynku, a dla piłkarza - idealną lokalizacją na sportową emeryturę.
Fajnie się urządzili? Zobaczcie zdjęcia!