Lewandowscy uchwyceni przez paparazzi na pustym Camp Nou. Wzruszające chwile po pożegnalnym meczu Roberta (ZDJĘCIA)
Gdy opadły pomeczowe emocje, a trybuny Camp Nou zaczęły pustoszeć, Robert Lewandowski wyszedł na murawę, by w samotności pożegnać się z legendarnym obiektem. Po chwili dołączyła do niego Anna, a ich romantyczne chwile na środku stadionu natychmiast wychwycili fotoreporterzy.
Lewandowscy uchwyceni przez paparazzi na pustym Camp Nou. Wzruszające chwile po pożegnalnym meczu Roberta (ZDJĘCIA)
W niedzielny wieczór Robert Lewandowski po raz ostatni zaprezentował się barcelońskiej publiczności w domowym meczu, a trybuny Camp Nou pożegnały go tak, jak przystało na legendę - owacją na stojąco i głośnymi śpiewami. Choć przed Polakiem jeszcze jedno wyjazdowe starcie z Valencią, to właśnie ta niedziela przypieczętowała jego odejście z "Dumy Katalonii". Wszystko potoczyło się błyskawicznie po jego sobotniej deklaracji o opuszczeniu klubu wraz z końcem sezonu. Trener Hansi Flick nie miał wątpliwości, że ten mecz musi należeć do Polaka, powierzając mu opaskę kapitana i miejsce w wyjściowym składzie przeciwko Betisowi.
Napastnik opuścił boisko w 85. minucie, tak mocno poruszony atmosferą, że z wrażenia zapomniał przekazać kapitańską opaskę koledze z drużyny. Po meczu chwycił za mikrofon, by ze łzami w oczach podziękować wszystkim fanom, a następnie rzucił się w ramiona żony i córek.
Dziękuję, że jesteście tu ze mną w tym trudnym momencie. Gdy przyjechałem do Barcelony, wiedziałem, że ten klub będzie wielki. Wasze przyjęcie mnie tutaj było niesamowite. Od pierwszego dnia w Barcelonie czułem się na tym boisku jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko. Chcę podziękować kolegom z zespołu i każdemu, kto pracuje w klubie. To był wielki zaszczyt, by grać w tym klubie. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez te cztery lata. Czuję się dumny z tego, co tu zrobiliśmy. Dziś żegnam się z wami na tym stadionie. Zawsze będę miał Barcelonę w swoim sercu. Bardzo wam dziękuję. Visca el Barca, niech żyje Katalonia - mówił wzruszony.
Zobacz także: Robert Lewandowski SAM PRZEPROWADZI SIĘ do Arabii Saudyjskiej? Są nowe informacje na temat transferu
Gdy oficjalne uroczystości dobiegły końca, a trybuny zaczęły pustoszeć, na murawie rozegrał się najbardziej nostalgiczny akt tego wieczoru. Robert Lewandowski na dłuższą chwilę został zupełnie sam na środku gigantycznego boiska Camp Nou, w ciszy żegnając się z miejscem, które przez lata było jego domem. Po chwili dołączyła do niego żona Anna, dzieląc z nim ten intymny, przepełniony zadumą moment. Te niezwykle poruszające, ciche chwile we dwoje na tle pustoszejącego stadionu błyskawicznie wychwycili fotoreporterzy, uwieczniając na zdjęciach piękny i niezwykle filmowy koniec pewnej epoki.
Zobaczcie zdjęcia paparazzi wykonane po niedzielnym meczu.
Anna Lewandowska z córkami
Lewandowski żegna się z Camp Nou
Lewandowski na dłuższą chwilę został zupełnie sam na środku gigantycznego boiska Camp Nou.
Ewa Chodakowska o Lewandowskiej. "Nie jest dla mnie konkurencją". Wysłała jej wiadomość. Co odpisała Ania?
Lewandowski żegna się z Camp Nou
Lewandowscy uchwyceni na pustym Camp Nou
Do Roberta dołączyła Anna, dzieląc z nim nostalgiczny moment.