Ilona Felicjańska twierdzi, że w problemy finansowe i alkoholizm popadła przez BYŁYCH MĘŻÓW: "Jestem BEZDOMNA"
W najnowszym odcinku "Królowej przetrwania" Ilona Felicjańska otworzyła się na temat swojej trudnej przeszłości. Wspomniała m.in. o kolizji, którą spowodowała, prowadząc pod wpływem alkoholu.
Ilona Felicjańska była przed laty rozchwytywaną modelką i osobowością medialną. W pewnym momencie jednak więcej aniżeli o jej dokonaniach zawodowych zaczęto o niej pisać w kontekście kłopotów prywatnych: nieudanych relacji z mężczyznami i problemów z alkoholem.
Ilona Felicjańska o Karolinie Pajączkowskiej
Ilona Felicjańska o byłych mężach i uzależnieniu od alkoholu
Felicjańska jest uczestniczką trzeciej edycji "Królowej przetrwania". W 11. odcinku show otworzyła się na temat trudności finansowych, które - jak dziś twierdzi - są efektem kiepskich decyzji, które podejmowała na przestrzeni lat.
Kolejny raz jestem troszkę w dole, u mnie to już wielokrotnie było bardzo nisko, bo jestem z bardzo biednej rodziny. Później zarabiałam naprawdę dużo pieniędzy, głównie na reklamach. Później było znowu kiepsko... - wspominała w rozmowie z koleżankami z programu.
Gdy Natalisa zapytała ją, dlaczego traciła pieniądze, powołała się na byłych mężów. Przypominamy, że eksmodelka ma na swoim koncie małżeństwa z Andrzejem Rybkowskim i Paulem Montaną.
Z jednej strony zaufałam mężowi. Nawet nie to, że mieliśmy wspólne konto, po prostu mąż był zadłużony, a ja zarabiałam i dawałam mężowi pieniądze na to, żeby odbudował swoją firmę, ufając, że faktycznie tak będzie - wyjaśniła, następnie nawiązując do uzależnienia od alkoholu i głośnej kolizji spowodowanej pod jego wpływem:
Jak widziałam, że to wszystko nie ma rąk i nóg, to niestety zaczęłam pić. I w takim moim szczycie zawodowym i finansowym miałam kolizję po alkoholu i wszystko mi się rozjechało. Kompletnie. To był pierwszy taki moment, że myślałam, że już nie wstanę, że już po mnie, że nie ma po co wstawać i że nikt mi nie zaufa. Ale powoli, powoli wygrzebałam się ze swoją własną pomocą. I potem znowu miałam dużo pieniędzy i nastał kolejny mężczyzna, z którym się pogubiłam. Na razie nie szukam mężczyzny - zaznaczyła.
52-latka dodała, że obu mężów starała się wspierać i niestety nie wyszła na tym najlepiej.
Zarówno przy pierwszym, jak i drugim małżeństwie pieniądze inwestowałam w nas, bo taka była moja idea, bo uważam, że jeżeli jesteśmy razem, chcemy coś tworzyć razem, to ratujemy się razem. Po pierwszym małżeństwie zostałam z bardzo dużymi długami, po różnych inwestycjach, w jakich pomagałam mężowi. Przy drugim zainwestowałam pieniądze i wyszłam po prostu bez niczego - wyznała.
Ilona Felicjańska jest bezdomna
Jak twierdzi, gdyby nie błędne decyzje, byłaby dziś posiadaczką paru nieruchomości.
Z całą pewnością mogłabym mieć kilka mieszkań w Warszawie, które mogłyby na mnie pracować, a efekt jest taki, że właściwie jestem bez mieszkania teraz. Śmiałam się, że jestem trochę bezdomna (...) - przyznała.
Ilona się jednak nie poddaje.
Moja obecna sytuacja finansowa jest żadna, poza tym, że znam siebie, swoją siłę, odwagę, kreatywność. Wiem, że mogę robić wszystko, ale też wiem, co chcę robić, więc wychodzę z programu i zaczynam działać - zapowiedziała.