Dramat Damiana z "Love is Blind". Marta zarabia WIĘCEJ NIŻ ON i chce mu zafundować bilety na Karaiby. "To jest PODCINANIE MOICH JAJ" (SPOILER)
Pierwszy kryzys u Damiana i Marty z "Love is Blind"? Poszło o zarobki. Facet wygadał się Krzyśkowi, że jego narzeczona zarabia więcej niż on. Marta miała mu nawet zaproponować, że kupi im bilety na Karaiby, a to mu się mocno nie spodobało.
Kolejne odcinki "Love is Blind: Polska" wpadły dziś na Netfliksa. Do wielkiego finału już coraz bliżej. Która z par przetrwała? O tym przekonamy się wkrótce. Od dzisiaj widzowie mogą zobaczyć, jak wyglądało życie par po powrocie z greckich wakacji. Doszło do spotkań z rodzinami (czasem dość niezręcznych), a także imprezki z pozostałymi uczestnikami show. Na jaw wyszła też zdrada...
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Parą, która nie zaliczyła jeszcze większego kryzysu, jest Marta i Damian. Dogadują się całkiem nieźle, gorzej ich psy. I choć mogłoby się wydać, że nie mają powodów do obaw o swoją przyszłość, Damian wygadał się Krzyśkowi, że jest coś, co w Marcie mu nieco przeszkadza.
"Love is Blind: Polska". Kryzys u Damiana i Marty? Poszło o kasę
A poszło o... pieniądze. Damian wyznał na imprezie, że Marta zarabia dużo lepiej niż on. Stanowi to dla niego problem, bowiem, gdy narzeczona wypaliła do niego, że chce lecieć na Karaiby, a on wyznał, że nie ma takich pieniędzy, by pozwolić sobie na wyjazd, ta odparła, że to ona może kupić dla nich bilety. Damian gorzko to podsumował:
Ja sobie dobrze radzę finansowo, ale Marta dużo lepiej. Jak to wpłynie na nas? Ona chce jechać na Karaiby, ale ja nie mam, k*rwa, siana. A ona, że kupi bilety. To jest podcinanie moich jaj - mówił w rozmowie z Krzysztofem.
Damian przyznał na koniec, że jest to dla niego kwestia "do przepracowania". Wróżycie im wspólną i szczęśliwą przyszłość?