Polski akcent podczas półfinału Eurowizji. Na scenie wystąpił gwiazdor "Klanu" i syn znanej piosenkarki
Podczas półfinału Eurowizji widzowie mogli zobaczyć Romana Frankla - aktora i syna Marii Koterbskiej, który od lat dzieli życie zawodowe między Polskę a Austrię.
Za nami pierwszy z dwóch półfinałów Eurowizji. We wtorkowy wieczór w wiedeńskiej hali Wiener Stadthalle piętnastu uczestników walczyło o miejsce w wielkim finale konkursu, który odbędzie się w sobotę. Wśród nich znalazła się reprezentantka Polski, Alicja Szemplińska, która zaprezentowała utwór "Pray". Jak się okazuje, nie był to jedyny polski akcent tego wieczoru.
TYLKO NA PUDELKU: Autorytet eurowizyjny z Wielkiej Brytanii ocenia szanse Alicji Szemplińskiej: "Nie jestem fanem piosenki, ale jej wokal był doskonały"
Alicja Szemplińska o udziale Izraela w Eurowizji: "WIEMY, KTO POWINIEN SIĘ WSTYDZIĆ. Jestem przeciwna wojnie"
Roman Frankl pojawił się w półfinale Eurowizji. To syn znanej piosenkarki
Jubileuszową edycję Eurowizji otworzyła wyjątkowa filmowa pocztówka, która zabrała widzów w sentymentalną podróż przez historię konkursu. Produkcja opowiadała losy Tony’ego - wiernego fana Eurowizji, którego życie splatało się z kolejnymi edycjami widowiska. Narracja prowadzona była z perspektywy kanapy, na której bohater od dzieciństwa oglądał konkurs razem z najbliższymi.
W dorosłego Tony’ego wcielił się polski aktor i wokalista Roman Frankl. Na ekranie pokazano go jako starszego mężczyznę, który przez lata dzielił eurowizyjne emocje ze swoim partnerem.
Chwilę później Frankl pojawił się również na scenie, gdzie przy pianinie zainicjował wykonanie legendarnego przeboju z 1967 roku - "L’amour est bleu". Co ciekawe, w trakcie relacji TVP jego udział nie został wspomniany.
Kim jest Roman Frankl?
Roman Frankl jest synem Marii Koterbskiej. Ukończył krakowską PWST, a wieku 30 lat wyjechał do Wiednia, gdzie występował w teatrach i kabaretach oraz pisał scenariusze. Jak przyznał, zdecydował się na emigrację, by uwolnić się od łatki "syna Marii Koterbskiej". Przez lata łączył pracę w Austrii i Polsce - widzowie mogli oglądać go m.in. w serialach "Klan" i reaktywowanym "Usta usta".