Jacek z "Love is Blind" ujawnia, co było w złotych kieliszkach. "Dostałem wiadomości, że wszyscy JESTEŚMY NA BOMBIE"
Złote kieliszki są charakterystycznym elementem każdej edycji "Love is Blind". Część widzów myślała, że uczestnicy piją z nich alkohol - w kabinach, na imprezach, a nawet o poranku. Jacek wszystkich jednak uspokoił. Oto co ujawnił.
Przed nami wielki finał pierwszej polskiej edycji "Love is Blind". Dojdzie do ślubów, lecz istnieje duża szansa, że nie każda z par powie "tak". Uczestnicy nie mogą ujawniać, co wydarzy się w programie, lecz coraz chętniej udzielają się w mediach społecznościowych, zdradzając małe smaczki dla fanów show.
W polskim "Love is blind" było więcej zaręczyn? Uczestnicy ujawnili, których par nie pokazano!
I tak między innymi Jacek, który zasłynął w "Love is Blind" swoim "auuuuuuuuuuuuu", rozpoczął niedawno karierę influencera, co oczywiście wiąże się z tym, że zorganizował tzw. Q&A na Instagramie. Wśród pytań dominowały oczywiście te dotyczące jego związku z Julitą. Mężczyzna nie mógł jednak powiedzieć, czy wciąż są razem. Skupił się więc na innych kwestiach związanych z show. Opowiedział o słynnych złotych kieliszkach, które pojawiają się w każdej edycji programu na całym świecie.
Jacek z "Love is Blind" ujawnia, czy uczestnicy pili alkohol
Złote kieliszki towarzyszą uczestnikom "Love is Blind" w niemal każdej scenie: w kabinach, na wakacjach, imprezach, ale też podczas śniadania itd. Wielu fanów programu myślało, że w kieliszkach jest alkohol, a uczestnicy przez cały program są pod wpływem. Jacek postanowił ich jednak uspokoić.
W kieliszkach każdy miał co innego. Jeśli pytacie o to, czy byliśmy tam na*ebani, to nie. Prawie w ogóle nie piliśmy tam alkoholu. Dosłownie po kieliszku, może po półtora wychodziła na głowę na dzień - zapewnił.
Uczestnik "Love is Blind" dodał, że w programie było tak intensywnie, że gdyby przez cały ten czas byli pod wpływem alkoholu, nie daliby rady normalnie funkcjonować.
Dostałem kilka wiadomości, że przykro się na nas patrzy, w jakim tam stanie jesteśmy, że jesteśmy wszyscy na bombie. Nie, nie piliśmy prawie w ogóle. (...) Alkohol by nas dobił - dodał Jacek.
A dlaczego uczestnicy muszą pić tylko ze złotych kieliszków? Okazuje się, że być może chodzi tutaj o... kwestie montażowe. Na ekranie nie widać, ile napoju jest w danym momencie w kieliszku, więc łatwiej tutaj o sztuczki w montażu. Spodziewaliście się?