Top 20 NIEZRĘCZNYCH MOMENTÓW w polskiej edycji "Love is Blind". Macie swój ulubiony? (ZDJĘCIA)
"Love is Blind" dotarło do Polski i dostaliśmy to, na co wszyscy czekaliśmy, choć się nie przyznawaliśmy - kopalnię cringe'u w najczystszej postaci. Oto najbardziej niezręczne momenty w programie. Też musieliście to rozchodzić?
Top 20 NIEZRĘCZNYCH MOMENTÓW w polskiej edycji "Love is Blind"
"Love is Blind" dotarło nad Wisłę i w końcu możemy być dumni, bo polska wersja wcale nie odstaje od tych zagranicznych. Są dramy, aferki, zdrady, toksyczne relacje i masa cringu. Uczestnicy i produkcja zapewnili nam to, czego od tego typu show oczekujemy.
Wielki finał ze ślubami dopiero przed nami, ale dziewięć odcinków wystarczyło, żebyśmy otrzymali kopalnię niezręcznych, absurdalnych i wywołujących konsternację momentów. O wielu z nich wolelibyśmy zapomnieć, ale niestety (?) się nie da.
Trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości, komu należy się puchar "króla cringu". Jacek i jego "auuuuuu", "jjjip" czy "najssss" nie mają konkurencji. Jednak "docenić" należy też wyjątkowo specyficzny humor Daniela (samozwańczego standupera), który bawi tylko Daniela i czasem Martę; ostrą konfrontację Kamila "Uno" z matką Julii, solidny kwestionariusz życiowy Maliki, a także niefrasobliwego Krzysztofa, który niestety zapomniał wspomnieć swojej narzeczonej, że, oprócz całowania się z Kingą, też się z nią przespał...
Przeżyjmy to jeszcze raz.
Jacek krzyczy "Auuuuuuu" bez żadnego powodu średnio 10 razy na odcinek
Podniecony Jacek dyszy, sapie, stęka na widok Julity
Damian tłumaczy, po co przyszedł do programu: "Chciałbym znaleźć fabrykę do produkcji dzieci"
Marta wącha popsikany perfumami wiersz Daniela o "głośnym skóry obumieraniu"
"To czas postawił między nami ścianę z lustrzanym odbiciem naszych pragnień, chroniącą głodne oczy przed wepchnięciem w potrzask materii. Siedząc tuż obok, lecz na antypodach. Czy to echo, czy ktoś naprawdę słucha? To tylko głośne skóry obumieranie. Bo gasnąć razem, oznacza nie gasnąć wcale" - brzmiał wiersz.
Ma talent?