Wojewódzki twierdzi, że Edward Miszczak WYDZWANIAŁ w trakcie finału "Tańca z Gwiazdami"! "Hjuston, mamy kłopoty" (FOTO)
Kuba Wojewódzki pokazał screena z sześcioma nieodebranymi połączeniami od Edwarda Miszczaka. Ostatnia próba kontaktu miała mieć miejsce tuż po północy. Wcześniej showman włożył kij w mrowisko, "ogłaszając" zwycięzcę "Tańca z Gwiazdami" na długo przed oficjalnymi wynikami.
Po finale 18. edycji "Tańca z Gwiazdami" - standardowo - w sieci rozpętała się afera. Tym razem za sprawą Kuby Wojewódzkiego, który prawie dwie godziny przed ogłoszeniem werdyktu zasugerował w mediach społecznościowych, że zna nazwisko triumfatora. Gdy internauci zaczęli dopytywać o szczegóły, showman stwierdził, że o wyniku wiedział już w niedzielę rano.
Choć nie brakuje głosów, że to jedynie kolejna złośliwa prowokacja Wojewódzkiego mająca na celu promocję jego podcastu, emocje sięgnęły zenitu. Niektórzy widzowie poczuli się rozczarowani, a sieć zalała fala krytyki pod adresem produkcji.
Finaliści "Tańca z Gwiazdami" wdzięczą się na ściance
Edward Miszczak wydzwaniał do Kuby Wojewódzkiego?
Aby jeszcze nieco podkręcić aferkę, Kuba Wojewódzki postanowił pokazać, jakie skutki miał wywołać jego wpis "na górze". Showman opublikował na InstaStories wymownego screena przedstawiającego listę nieodebranych połączeń, na której widniało nazwisko jego byłego szefa, Edwarda Miszczaka. Sugestia była jasna - dyrektor programowy Polsatu musiał być co najmniej mocno zirytowany zamieszaniem, jakie Kuba wywołał wokół ich flagowego hitu.
Hjuston, mamy kłopoty... - napisał pod screenem z nieodebranymi połączeniami.
Nieźle sobie to Kuba wymyślił?