Padł WYROK w sprawie alimentów Krzysztofa Rutkowskiego. Detektyw ma mieć małą emeryturę i tylko 6 TYSIĘCY OSZCZĘDNOŚCI

Sąd ogłosił decyzję w sprawie alimentów Krzysztofa Rutkowskiego. Znany detektyw będzie płacił wyższe świadczenia na rzecz swojego nieślubnego syna. Po ogłoszeniu wyroku emocje jednak nie opadły. Obie strony sypnęły ostrymi komentarzami. Najmocniej zabrzmiały słowa o braku honoru.

Krzysztof Rutkowski Krzysztof Rutkowski
Źródło zdjęć: © KAPIF
Kokosimo

Sprawa alimentów Krzysztofa Rutkowskiego, która przez długi czas wywoływała poruszenie wśród opinii publicznej, doczekała się rozstrzygnięcia. W środę 6 maja 2026 r. sąd zadecydował o podwyższeniu kwoty alimentów, które detektyw ma wypłacać na potrzeby swojego nastoletniego syna Aleksandra. Emocje wokół tej sprawy narastały od dawna, a spór między Rutkowskim a Natashą Zych prowadził do licznych napięć i publicznego prania brudów.

Sąd ustala nowe alimenty dla syna Krzysztofa Rutkowskiego

Dotychczas Rutkowski przekazywał na rzecz syna 2 tys. zł miesięcznie. Z kolei matka chłopca postulowała znacznie wyższą stawkę - aż 30 tys. zł. Podczas ostatniej rozprawy sąd szczegółowo przyjrzał się zarobkom detektywa oraz warunkom życia obu rodzin. Matka Aleksandra argumentowała, że syn powinien mieć takie same możliwości jak drugie dziecko Rutkowskiego, podkreślając przy tym duży rozdźwięk pomiędzy stylem życia celebryty a przekazywanymi na dziecko środkami.

Maja nie wie, że Rutkowski wstawił na Instagram fotki z wanny! Detektyw już planuje kolejną randkę: "Obsypię ją płatkami róż"

W trakcie procesów analizowano zarówno emeryturę Rutkowskiego, jak i jego oszczędności, które na dzień wyroku wynosiły według "Super Expressu" 6 tys. zł. Sędzia Robert Adamczyk w ogłoszonym wyroku zdecydował o podwyższeniu alimentów do wysokości 3 tys. zł miesięcznie. Jak podkreślił sędzia, "kwota, o którą walczyła matka dziecka, jest za wysoka względem jego potrzeb" oraz wskazał, że detektyw dysponuje niewielkimi oszczędnościami i skromną emeryturą.

Krzysztof Rutkowski komentuje decyzję sądu. Matka chłopca rozważa apelację

Zaraz po ogłoszeniu wyroku Krzysztof Rutkowski odniósł się do decyzji sądu w rozmowie z Super Expressem:

Jestem zadowolony z decyzji sądu. Jest to sprawiedliwy wyrok. Sąd zachował życiowe standardy utrzymania dziecka. Sam mam Juniora, który nie wykracza poza kwotę 3,4 tys. zł. To wystarcza na jego potrzeby włącznie z jedzeniem, ubraniami, korepetycjami i kieszonkowym - powiedział detektyw.

Wyrok w głośnej sprawie alimentacyjnej Krzysztofa Rutkowskiego nie zakończył sporów między zwaśnionymi stronami. Zgodnie z informacjami podanymi przez "Fakt", tuż po ogłoszeniu sądowego rozstrzygnięcia doszło do wymiany mocnych wypowiedzi. Zarówno pełnomocniczka reprezentująca syna Rutkowskiego, jak i przedstawicielka detektywa nie szczędziły sobie gorzkich słów.

Reprezentująca stronę syna prawniczka wyraziła rozczarowanie werdyktem i sposobem prowadzenia postępowania. Według "Faktu" nie wykluczyła ona dalszych działań prawnych. Wcześniej wyrażała przekonanie, że "usatysfakcjonuje ją tylko kwota pięciocyfrowa" miesięcznego świadczenia alimentacyjnego.

Na pewno wystąpimy o uzasadnienie wyroku i wtedy zdecydujemy, czy będziemy składać pozew o apelację - zapowiedziała.

Wyjawiła także, że pół roku przed aktualnym pozwem o podwyższenie alimentów Krzysztof Rutkowski sam złożył wniosek o ich obniżenie.

Pół roku przed moim pozwem o podwyższenie alimentów, Krzysztof Rutkowski za pośrednictwem pani mecenas złożył do Sądu Rejonowego Łódź Śródmieście pozew o obniżenie alimentów - dodała..

Jednym z poruszanych w trakcie procesu tematów były koszty zaspokajania podstawowych i dodatkowych potrzeb nastolatka. Podczas rozprawy zwrócono uwagę na wydatki związane z... papierem toaletowym oraz z jego pasjami i hobby, które - jak podkreśliła prawniczka - nie zostały uwzględnione w wyroku.

Aleksander zużywa dużo rolek papieru toaletowego, jak każdy nastolatek, który ma katar sienny i tak dalej. Ale oprócz papieru toaletowego są takie potrzeby jak pasja, hobby, które nie zostały uwzględnione tutaj i które pomijał też pozwany i skutecznie to pomijał przez cały przewód sądowy - wyliczała.

Najbardziej stanowcze słowa pojawiły się w odniesieniu do samego Krzysztofa Rutkowskiego.

Dla mnie jest to człowiek kompletnie pozbawiony honoru, z przerostem ambicji. Myślę, że ten świat na jego ego jest bardzo za mały - wyznała pełnomocniczka.

Stanowisko strony reprezentującej Rutkowskiego skupiło się na podważaniu prawdziwości i zasadności wskazanych przez matkę wydatków na dziecko.

Nie pozwalał na to, żeby poprzeć jakąkolwiek tezę, którą matka forsowała odnośnie którychkolwiek z kosztów - padło stwierdzenie.

Odniesiono się również wprost do popularnego wątku papieru toaletowego:

I ta wyśmiewana ilość papieru toaletowego nie jest dziełem przypadku, bo to mama wskazała, że Aleksander Zych-Rutkowski zużywa miesięcznie papieru toaletowego za 200 czy 300 zł, więc każdy z nas racjonalnie jest w stanie sobie przeliczyć, ile to jest rolek papieru toaletowego - podkreśliła prawniczka.

Zarówno po stronie syna, jak i Rutkowskiego nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje w sprawie ewentualnych dalszych kroków sądowych.

Natasha Zych
Natasha Zych © East News
Krzysztof Rutkowski
Krzysztof Rutkowski © AKPA | Jacek Kurnikowski
Padł w wyrok w sprawie alimentów Rutkowskiego
Padł w wyrok w sprawie alimentów Rutkowskiego © AKPA | AKPA
Padł w wyrok w sprawie alimentów Rutkowskiego
Padł w wyrok w sprawie alimentów Rutkowskiego © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą