Mama Julii Wieniawy zabiera głos ws. NOCOWANKI: "Osoby, które w licytacji były na drugim i trzecim miejscu, nie zdecydowały się"
Podczas tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Julia Wieniawa wystawiła na licytację nocowankę. Niestety, aukcja nie dojdzie do skutku. Mama celebrytki wyjaśniła, co się stało.
Julia Wieniawa to bez wątpienia jedna z bardziej wszechstronnych i pracowitych polskich celebrytek. 27-latka gra, śpiewa, spełnia się w roli influencerki i inwestuje. Jakiś czas temu kupiła domek w środku lasu, w którym spędza każdą wolną chwilę. Proces dekorowania swojego stylowego gniazdka na bieżąco relacjonuje na Instagramie.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Nocowanka Julii Wieniawy nie dojdzie do skutku
To właśnie w leśnej chatce miała odbyć się słynna nocowanka, którą Julka wystawiła na aukcję w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Choć jej oferta poniosła się po sieci i została wylicytowana za ponad 100 tysięcy złotych, ostatecznie kwota nie zasiliła konta fundacji. Podczas głośnego streama Łatwoganga aktorka ujawniła, że padła ofiarą trolli.
Mama Julii Wieniawy ujawnia szczegóły nieudanej aukcji córki
Mama gwiazdki, która jest jednocześnie jej menedżerką, rozwinęła temat w rozmowie z Plejadą. Marta Wieniawa-Narkiewicz wyznała, że darczyńca zapadł się pod ziemię.
Odpowiednia komórka WOŚP-u skontaktowała się z Julią. Kontakt z darczyńcą się urwał. Co więcej, pieniądze nie zostały wpłacone. Z kolei osoby, które w licytacji były na drugim, trzecim miejscu, nie zdecydowały się, ponieważ zdążyły przekazać już środki na inne cele - przekazała, dodając, że niektóre zachowania służyły sztucznemu podbijaniu stawki licytacji.
Darczyńca został po prostu źle zweryfikowany. Ponieważ środki nie zostały wpłacone, to nocowanka się nie odbywa - podsumowała.
Szkoda?
Przypominamy: Maffashion nadaje z NOCOWANKI w leśnym domu Julii Wieniawy: winko, sauna i impreza (ZDJĘCIA)