Małgorzata Rozenek rozprawia o dziewczynie swojego syna: "Poznałam ją (...) Radzio mówi, że będę FATALNĄ TEŚCIOWĄ"
Małgorzata Rozenek była ostatnio gościnią podcastu "Call Me Mommy", gdzie otworzyła się na temat swojej obawy przed zostaniem babcią i teściową. Celebrytka wyznała, że poznała już "synową", którą jej pierworodny poznał poza granicami Polski. "Radzio twierdzi, że mi się zmieni. Natomiast teraz tego nie widzę".
Małgorzata Rozenek wielokrotnie udowadniała, że jest kobietą wielu talentów, która stale poszukuje nowych zawodowych wyzwań. Przedsiębiorcza celebrytka ma własną markę odzieżową, wywiązuje się z licznych instagramowych współprac i piastuje stanowisko prowadzącej w programie "Królowa przetrwania". Jednakże, przede wszystkim, spełnia się w roli mamy. "Perfekcyjna" ma trzech synów: Stanisława i Tadeusza z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem oraz Henryka, będącego owocem relacji z Radosławem Majdanem.
Podczas gdy najmłodsza z pociech gwiazdy dopiero co wkroczyła w wiek przedszkolny, jej pierworodny zdążył już osiągnąć pełnoletność i podjąć studia za granicą. W prestiżowej szkole mody Institut Français de la Mode w Paryżu 20-latek nawiązał z koleżanką z roku znajomość, która z czasem przerodziła się w głębokie uczucie.
Doda o związku Majdana i Rozenek: "Idealnie do siebie pasują. TRAFIŁ SWÓJ NA SWEGO"
Małgorzata Rozenek rozprawia o dziewczynie swojego syna
W podcaście "Call Me Mommy", goszcząc u Agaty Reszko, celebrytka zgodziła się opowiedzieć co nieco o kiełkującym uczuciu pierworodnego syna, który poznał ukochaną w Paryżu na studiach. Zaczęło się od pytania, czy "Perfekcyjna" chciałaby być babcią i jak zapatruje się na rolę teściowej.
No właśnie, powiem ci, mam z tym taki jakiś problem - stwierdziła Gonia. Tak samo jak z byciem teściową. Wiesz, co to może być? Takie, że ja jestem może tak bardzo teraz tu na bieżąco w swojej głowie. Radzio się ze mnie uwielbia nabijać właśnie z tego, bo on uważa, że ja będę fatalną teściową. Właśnie nie wiem, czemu. Znaczy ja miałam cudowne teściowe. Każda z moich teściowych i to mówię nie tylko o mężach, tylko mówię też o takich ważniejszych związkach. Każda była wspaniała. Każdej bardzo dużo zawdzięczam, każda mnie wspierała i mam nadzieję, że to doświadczenie spowoduje, że też będę dobrą teściową. Ale jak teraz o tym myślę, to boję się, że nie będę.
Ale czego się boisz? Będziesz kontrolować? - dopytywała ją podcasterka.
Nie, kontrolować? Nie, ale że będę sprawiać wrażenie, że jestem niezadowolona - stwierdziła z rozbrajającą szczerością. Radzio mówi, że jak widzi, że jestem uprzedzająco miła, to już wie, że coś tu nie gra. [...] Nie wiem, ciężko mi jest to sobie wyobrazić.
Rozenek przyznała, że stara się pogodzić z faktem, że w pewnym momencie może przyjść jej wcielić się w tę rolę.
Wiesz, ja poznałam dziewczynę Stasia, która jest teraz u niego na uczelni - wyznała celebrytka.
I jakie emocje Ci wtedy towarzyszyły? Jakaś zazdrość o syna? - zasypywała gwiazdę pytaniami Agata Reszko.
Nawet nie zazdrość - mówiła. To jest taka dziwna rola. To jest takie no jakby nie chcesz się wtrącać. A z drugiej strony wiesz lepiej. To jest bardzo dziwna rola. Natomiast jeśli chodzi o bycie babcią. Radzio twierdzi, że mi się zmieni. Natomiast teraz tego nie widzę. Znaczy, jeżeli bycie babcią jest takie, że dzieci mi podrzucą wnuki i nie wiem, będą mi tak podrzucać, to ja czuję, że mogę nie mieć czasu na to. Ale z drugiej strony sobie tak myślę, bo Radzio nienawidzi tych naszych spacerów na łabędzie, ale chodzi ze mną, bo wie, że mi to sprawia przyjemność.
I ja tak mówię. Zobacz, jak te dzieci szybko rosną. Już teraz tylko Tadzio i Henio dobrze, że mamy tego Henia. A Radzio zawsze tak mówi: "No ale zaraz, może będziesz miała wnuki, to z wnukami, będziesz chodzić na łabędzie?" No okej. No to może, może odnajdę w tym przyjemność. Myślę, że odnajdę, ale jakoś tak nie potrafię tak wybiegać myślą w przód. [...] Wiesz, jeżeli bycie babcią jest tym, że rozpieścisz wnuki, że weźmiesz na jakiś czas, to będę super, a na pewno Radzio będzie super. On się tak w tym odnajduje i on też mówi dobra, bo jak ja mówię o tym, o tej obawie, że będę złą teściową, to Radzio mówi dobra, to ja będę ten miły - dodała na koniec.
Myślicie, że Radzio ma rację i Gosia faktycznie będzie "fatalną teściową"?