Anna Lewandowska w "DD TVN" o życiu w Barcelonie: "Mój mąż jest bardzo zajętą osobą i raczej JA DOSTOSOWUJĘ PLANY pod moją rodzinę"
Anna Lewandowska była bohaterką materiału, który ukazał się w piątkowym wydaniu "Dzień Dobry TVN". Żona Roberta Lewandowskiego otworzyła się na temat swojej rzeczywistości w Barcelonie, gdzie przeprowadziła się prawie 4 lata temu. "Dużo Polaków odwiedza mnie i moje miejsce, moją siłownię, to jest fajne, drzwi są otwarte i ludzie mogą mnie tam spotkać."
Swego czasu Anna Lewandowska przekonywała w wywiadach, że "płynie w niej hiszpańska krew", nic więc dziwnego, że tak szybko zadomowiła się na obczyźnie. Małżonka Roberta Lewandowskiego bez większego wysiłku zdobyła już upragnioną rozpoznawalność za granicą i rozkręciła tam kolejny biznes. Para w natłoku codziennych obowiązków nie zapomina o pociechach, które są dla nich całym światem.
Familia Lewandowskich już od prawie 4 lat zamieszkuje okolice Barcelony. Małżonkowie i ich dwie córki mają do dyspozycji posiadłość o powierzchni blisko 700 m², przydomowy basen oraz przestronny ogród, z którego rozpościera się widok na panoramę miasta.
Ewa Chodakowska o Lewandowskiej. "Nie jest dla mnie konkurencją". Wysłała jej wiadomość. Co odpisała Ania?
Anna Lewandowska rozwodzi się na temat życia w Barcelonie
W natłoku obowiązków celebrytka wygospodarowała chwilę na wywiad dla "Dzień Dobry TVN", który wyemitowano w Święto Pracy. W materiale, w którym ukazano urywki z dynamicznego życia słynnej trenerki fitness, 37-latka opowiedziała, jak wygląda jej codzienność w Barcelonie.
Mama to jest rola bardzo satysfakcjonująca, ale też wymagająca, bo musimy się nauczyć wiele cierpliwości przy naszych dzieciach - mówiła Lewa. I połączenie tego życia z planami zawodowymi plus oczywiście rola żony, bo, jak wiadomo, mój mąż jest bardzo zajętą osobą i raczej ja dostosowuję plany pod moją rodzinę.
Ann nie ukrywa, że o ile wykorzystanie swojego czasu do maksimum kosztuje ją wiele energii, zarazem daje jej to spełnienie, które trudno opisać słowami.
Życie w Barcelonie jest czasem skomplikowane do połączenia, natomiast ja na co dzień jestem w Hiszpanii, tam pracuję i prowadzę również biznes tam - mówiła. Ale powiedzmy, że prowadzimy takie życie, że rano rodzice wychodzą do pracy, a po południu spędzają czas ze swoimi dziećmi. W Hiszpanii czujemy się wyśmienicie, moje dzieci kochają szkołę tam i samo życie jest piękne. Odnajdujemy swoją przestrzeń. Wiadomo, jest dużo turystów. Dużo Polaków odwiedza mnie i moje miejsce, moją siłownię, to jest fajne, drzwi są otwarte i ludzie mogą mnie tam spotkać, co też jest bardzo miłe. Obok mamy plażę, na którą często chodzimy i funkcjonujemy. Normalna, kochająca się rodzina.
Rozwodząc się na temat najbliższych, Lewandowska przybliżyła widzom charaktery swoich córek, które - jak się okazuje - znacznie się od siebie różnią.
Osoby, które mnie kreują, to mój mąż, moja rodzina, moi pracownicy, moje przyjaciółki, to są osoby, które na co dzień mnie wspierają - wymieniała. Mam dwie córeczki, jedna z nich kocha zajęcia dodatkowe i jeżeli ich nie ma, to cały dzień narzeka, że nie ma nic do zrobienia, natomiast druga nie lubi zajęć dodatkowych i ich nie ma. Same wybierają i chodzą na zajęcia, na które chcą chodzić. Naturalnie dbamy o to, żeby szybko się nie poddawały, bo to jest naturalne u dzieci. Teraz starsza córka chciałaby być piłkarzem. Młodsza ma jeszcze czas.
Polskę kochamy, za Polską tęsknimy. Nie wyobrażam sobie wracać do Polski, to podstawa moich działań - dodała na koniec Anna.
Też tak byście chcieli?