Pijany Hudson Williams o 6 rano wraca z after party po Met Gali BEZ SPODNI (WIDEO)
Hudson Williams zyskał nieprawdopodobną popularność dzięki głównej roli w queerowym serialu "Heated Rivarly" ("Gorąca rywalizacja"). Aktor coraz częściej bryluje na ekskluzywnych eventach i kończy zabawę na solidnym gazie. Kanadyjczyk odpalił wrotki na afterparty po Met Gali i do hotelu wracał bez spodni.
Serial "Heated Rivarly", czyli po polsku "Gorąca rywalizacja", prędko podbił serca widzów na całym świecie i z lokalnego serialu stał się globalnym fenomenem. Serial o gejach-hokeistach (z ulubionymi literackimi tropami takimi jak enemies to lovers) zagwarantował odtwórcom głównych ról, czyli Hudsonowi Williamsowi i Connorowi Storriemu światową rozpoznawalność, a także przepustkę do świata show-biznesu. 25-letni Williams, który jeszcze do niedawna grał epizodyczne role w serialach telewizyjnych i dorabiał, pracując jako kelner - dziś lansuje się na najbardziej pożądanych branżowych imprezach, takich jak Oscary czy Met Gala.
Aktor szybko polubił się z celebryckim stylem życia. Chętnie pokazuje się na imprezach, galach, ściankach i pławi się w blasku fleszy. Williams ma też tendencję do "dawania sobie" i balanguje tak długo, aż kończy pod stołem. Podobny los spotkał go też po tegorocznym debiucie na Met Gali. Aktor został przyłapany rankiem, gdy kroczył ulicami Nowego Jorku pozbawiony spodni. Ups?
Za nami Met Gala - kto wypadł najlepiej? Oceniamy stylizacje gwiazd!
Hudson Williams spaceruje po Nowym Jorku w ultrakrótkich szortach
Aktor i jego przyjaciele zostali podobno podwiezieni do niewłaściwego hotelu po całonocnej imprezie. Hudson wraz ze znajomymi próbował odnaleźć samochód, który dowiezie ich - już bez przeszkód - do celu. Szybko został zauważony przez fanów, którzy podążali za nim, żeby cyknąć sobie wspólną fotkę.
Młody gwiazdor nie dość, że wstawiony, to z afteru wracał... właściwie bez spodni. Williams zmienił swój ekstrawagancki strój od Balenciagi z czerwonego dywanu na białą koszulę smokingową i mikroszorty Eli Russell Linnetz. Na głowie miał czarny beret, a na nogach długie skarpety i błyszczące, czarne mokasyny.