Artur Orzech pokazał, w jakich warunkach komentował Eurowizję. "Eleganckie DZIURY" (WIDEO)
Artur Orzech postanowił zaspokoić ciekawość fanów Eurowizji i pokazał, jak wygląda pomieszczenie, z którego opisuje się to, co dzieje się na scenie podczas konkursu. Zaskoczeni?
Eurowizyjne emocje wciąż jeszcze nie opadły. Nic dziwnego, w końcu po raz pierwszy od lat nasza piosenka naprawdę przypadła do gustu europejskiej publiczności. "Pray" Alicji Szemplińskiej otrzymało 12 punktów od aż czterech państw. Zainteresowanie konkursem jest wzmożone także za sprawą kontrowersji wokół naszego jury. Wszystko przez zaskakujące nagrodzenie reprezentanta Izraela.
Alicja Szemplińska komentuje swój wynik po powrocie z Eurowizji. "Czuję się doceniona"
70. Konkurs Piosenki Eurowizji tradycyjnie komentował dla nas Artur Orzech. Dziennikarz zajmuje się tym (z przerwami) od ponad trzech dekad.
Zobacz też: Artur Orzech w formie. "Dla mnie to będą trzy minuty higieny ucha". Dalej jest jeszcze lepiej?
Artur Orzech pokazał stanowisko komentatorskie na Eurowizji
62-latek zdecydował się zaspokoić ciekawość fanów muzycznego wydarzenia i pokazał miejsce, w którym omawiane jest to, co dzieje się na eurowizyjnej scenie. Opublikował dwa nagrania ze swojego stanowiska pracy. Na jednym z nich widzimy, że pomieszczenie komentatorskie w Wiedniu wcale nie było tak okazałe, jak mogłoby się wydawać
(...) Takie mity krążą, jak trudne mamy my, komentatorzy, warunki komentowania. Nie są złe. Ja absolutnie nie narzekam, żeby nie było - zaczął na Instagramie, pokazując niewielką, ciemną kanciapę z oknem na scenę i dodał:
Ale jeśli państwo sobie myślą, że to jest jakaś salonka albo co najmniej gabinet, to może spójrzmy na sufit. Nie wiem, czy państwo zobaczą te eleganckie dziury - opisywał rozbawiony, pokazując ubytki w suficie.
Następnie zaprezentował korytarz prowadzący do stanowisk innych komentatorów.
(...) Przejście jest takie wąziutkie.
Zobaczcie. Spodziewalibyście się takich skromnych warunków?