Kinga Wierzbicka pokazuje, jak wygląda dzień podczas obozu Anny Lewandowskiej i warunki zakwaterowania: "Lekko nie jest" (ZDJĘCIA)
Kinga Wierzbicka wybrała się na obóz Anny Lewandowskiej. Niedawno pokazała, co jadła między ćwiczeniami, a teraz pokusiła się o udokumentowanie przykładowego dnia podczas campu.
Anna Lewandowska długo walczyła o to, by wyjść z cienia znanego męża. Przez lata budowała imperium fitness. Dziś prowadzi kilka biznesów związanych ze zdrowym stylem życia i jest właścicielką studia ćwiczeń w Hiszpanii. Niemal tydzień temu wystartował kolejny obóz treningowy prowadzony przez żonę piłkarza, a na kilka dni wspólnej aktywności skusiła się między innymi Maffashion.
Ewa Chodakowska o Lewandowskiej. "Nie jest dla mnie konkurencją". Wysłała jej wiadomość. Co odpisała Ania?
Kinga Wierzbicka relacjonuje dzień na obozie Anny Lewandowskiej
Na obóz wybrała się także Kinga Wierzbicka, która miała już wcześniej okazję poznać Annę Lewandowską przy okazji nagrania wspólnej rolki. W trakcie campu influencerka zdążyła już pokazać, co je w ciągu dnia. Teraz pokusiła się o dokumentację przykładowego dnia na wyjeździe.
Pobudka codziennie około godziny 7, dlatego że o 7.50 zaczynamy już bieganie. To są moje pierwsze razy w życiu, także jestem bardzo dumna z siebie, że w ogóle daję radę. Tutaj na mecie jeszcze szybkie "piąteczki" z Anią i lecimy na śniadanie. Jest podawane w formie bufetu i zawsze jest zimna płyta i coś na ciepło. Dzisiaj akurat zjadłam pastę jajeczną, trochę warzyw i jeszcze twaróg z dżemem, żeby było coś na słodko - zaczęła relację.
W dalszej części nagrania opisała kolejne ćwiczenia i pokazała, co jadła na obiad.
Po śniadaniu szybka przebiórka i lecimy na pierwszy trening o 11. No lekko nie jest, powiem wam. Tutaj akurat robiliśmy trening piramidowy. Były ciężary, ale było też trochę cardio. W trakcie takiego jednego treningu zegarek pokazał mi ponad 800 spalonych kalorii. Myślę, że duży obiad mi się należy. Tutaj mamy zupę ogórkową, kotleta mielonego i bataty. Na deser było też ciasto, zdrowy makowiec, naprawdę przepyszne - relacjonuje na nagraniu.
Kinga Wierzbicka pokazała obserwującym domek, w którym mieszka. Zaprezentowała między innymi kominek i materac, na którym śpi.
Czas na prysznic. Mamy krótką przerwę, więc zmiana outfitu na tak zwany domowy. Ze mną przyjechała praca, także siadam do laptopa, trochę ogarniam i czas na krótką drzemkę. Pokażę wam jeszcze, jak wygląda domek. Domki są 7-osobowe. Mamy salon, kominek. Tutaj mój pokój: śpimy na takich materacach - kontynuowała.
Tego dnia Anna Lewandowska poprowadziła dla uczestniczek obozu wykład, co także Kinga odnotowała. Zdradziła także, że po ćwiczeniach można się wybrać na masaż.
Po krótkiej przerwie ruszamy na wykład. Tym razem z samą Anią Lewandowską, dużo motywacji tutaj było, a po chwila z rollerami, bo zakwasy są niemiłosierne. Lecimy na szybką przebiórkę i zaraz zaczynamy nasz wieczorny trening. (...) Ja poszłam jeszcze na masaż, bo jest tutaj taka możliwość. Na kolację było sushi, a potem to już tylko spanko - podsumowała.
Fajnie tam mają?
Zobacz także: Robert Lewandowski SAM PRZEPROWADZI SIĘ do Arabii Saudyjskiej? Są nowe informacje na temat transferu