Kinga Wierzbicka pognała na obóz Lewej i pokazała, co tam serwowali: sushi, pasztet, MIELONE... "Był jeszcze czas na trening?"

Obozy Anny Lewandowskiej cieszą się sporym zainteresowaniem, więc nic dziwnego, że wybrała się tam również Kinga Wierzbicka. Pokazała, co w tym czasie jadła. Możecie być zaskoczeni.

Kinga Wierzbicka pokazała, co dobrego zjadła na obozie LewejKinga Wierzbicka pokazała, co dobrego zjadła na obozie Lewej
Źródło zdjęć: © TikTok, AKPA
Goss

Anna Lewandowska bardzo długo pracowała na pozycję, którą dziś się może poszczycić. Nie jest już tylko żoną Roberta Lewandowskiego, ale przede wszystkim poważną businesswoman, która prowadzi własny dobytek w sercu Barcelony i organizuje sportowe obozy, na które nigdy chętnych nie brakowało.

Pojechała na obóz Lewandowskiej. Oto co jadła

Nic więc dziwnego, że z okazji skorzystała także Kinga Wierzbicka, która miała już sposobność, aby lepiej poznać samą Lewandowską. Na jej tiktokowy profil wpadła rolka, w której pokazała, co jadła podczas obozu żony Roberta. Możecie być zaskoczeni, bo wcale nie były to tylko "kulki mocy" i kiełki.

Zaczynamy od śniadania. Najpierw zjadłam kanapkę z pasztetem i pomidorem, jedyne słuszne połączenie. Później jeszcze jedną z serem białym i z dżemem, a na koniec sałatkę jarzynową i trochę warzyw. No dobra, to jeszcze nie był koniec, bo zjadłam pierwszą od bardzo dawna owsiankę na ciepło. Ja raczej jestem fanką nocnych owsianek, ale ta naprawdę mi smakowała i nie wiem, czy to dlatego, że jesteśmy tu bardzo zmęczone treningami i po prostu bardzo głodne, czy naprawdę była taka pyszna.

Te gwiazdy zainwestowały w nowy uśmiech. Tak wyglądały przed

Potem przyszedł czas na obiad. O dziwo, jeśli tylko macie takie życzenie, możecie się uraczyć nawet kotletem mielonym.

Zupa krem z dyni z mleczkiem kokosowym, a na obiad kotlet mielony z burakiem. Do tego jeszcze surówki, jedna buraczkowa, a druga z kapusty białej i kasza pęczek. Naprawdę wszystko bardzo smaczne. Tutaj z nieufnością podchodzę do ciasta nazwanego "ciasto Snickers", ale było smaczne. Takie wiecie, mocno twarogowe. Wszystko popijałam eliksirem piękności, czyli woda z kurkumą i z imbirem.

I tak dotarliśmy do kolacji. Tu Wierzbicka rozkoszowała się z kolei smakami Azji.

Na kolację był wieczór sushi, więc zaczęliśmy od ramenu z krewetkami. No i później oczywiście różne kawałki sushi. Tutaj dziewczyny mi trochę pomogły, żeby mnie doświetlić, bo taka w ciemności cały czas siedzę. I powiem Wam, że jedzenie na obozie jest naprawdę zdrowe, ale muszę przyznać, że smaczne. Po tym sushi wleciała jeszcze zimna płyta, tak że nałożyłam sobie nachosy z guacamole i jakiś kawałek pieczonej wędliny.

Internauci przecierali oczy ze zdumienia i nie ukrywali, że ilość i rodzaj jedzenia dostępnego na obozie Ani mocno ich zdziwiły.

Jaki jest sens takiego obozu przy takiej ilości jedzenia?; Ale dużo jedzenia; Niby sportowy obóz, ale za dużo tego jedzenia; To jest ilość jedzenia na 3 dni na campie Anny Lewandowskiej... no szok; Tyle jedzenia w jeden dzień?; Samo śniadanie już wystarczyłoby na cały dzień; To był jeszcze czas na trening przy takiej ilości jedzenia?

- czytamy w komentarzach.

Pomyślelibyście, że Ania tak dobrze karmi na obozach?

Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej
Kinga Wierzbicka pokazuje, co szamała na obozie Lewej © TikTok
Anna Lewandowska
Anna Lewandowska © AKPA | AKPA
Anna Lewandowska
Anna Lewandowska © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą