Trwa ładowanie...
Przejdź na
Baby
|

Travis Scott ZABIERA GŁOS po tragedii na Astroworld! Raper NIE CZUJE SIĘ ODPOWIEDZIALNY

77
Podziel się:

Na koncercie Travisa Scotta doszło do tragicznych wydarzeń, w skutek których zmarło 10 osób. Raper udzielił teraz wywiadu i próbuje się tłumaczyć...

Travis Scott ZABIERA GŁOS po tragedii na Astroworld! Raper NIE CZUJE SIĘ ODPOWIEDZIALNY
Travis Scott ZABRAŁ GŁOS pierwszy raz od skandalu na Astroworld! (East News)

5 listopada na koncercie Travisa Scotta wybuchła panika, a tłum, który pojawił się na festiwalu Astroworld, zaczął z całym impetem napierać pod scenę. W wyniku obrażeń zmarło 10 osób. Najmłodsza z ofiar miała zaledwie dziewięć lat...

Kilka dni temu 280 uczestników imprezy zdecydowało się wystosować pozew zbiorowy przeciwko organizatorom wydarzenia oraz Scottowi, domagając się dwóch miliardów dolarów zadośćuczynienia. Ponadto wszystkie duże firmy (w tym Nike) zawiesiły chwilowo współprace z raperem, który mierzy się z gigantycznym problemem wizerunkowym. Czujący presję społeczną Travis w końcu zdecydował się zabrać głos i udzielił wywiadu. Dziennikarz Charlamagne tha God przez ponad godzinę zadawał muzykowi niewygodne pytania...

W wywiadzie, który możemy oglądać na YouTube, widać, że Travis był wyraźnie poruszony, gdy mówił o rodzinach, które straciły bliskich. Wyznał, że spotkał się z niektórymi z nich prywatnie.

Stracili swoich bliskich, po prostu chcę być przy nich. Naprawię ten problem i upewnię się, że nic takiego nie wydarzy się już w przyszłości. Będę w tym głosem numer jeden. Musimy się tym zająć - stwierdził.

Zobacz także: "O pieniądzach nikt nie myślał". Sokół o początkach kariery

Charlamagne zapytał rapera, czy czuje się odpowiedzialny za to, co się wydarzyło. Chociaż Travis przyznał, że był twarzą festiwalu, to twierdzi, że jego głównym obowiązkiem jest dowiedzieć się teraz, co poszło nie tak i jak temu zapobiec w przyszłości. Innymi słowy muzyk nie wziął na siebie odpowiedzialności. Chociaż dziennikarz kilkukrotnie naciskał na rapera, by powiedział, kto jest odpowiedzialny za tragiczne wydarzenia, ten nie wskazał winnego.

Travis podkreślił, że zrobił wszystko, co mógł, korzystając z wiedzy, którą miał podczas występu. Twierdzi, że osoba, którą miał "na uchu", nie powiedziała mu, do jak dramatycznych scen dochodziło w tłumie.

Pod koniec wywiadu Charlamagne zapytał Travisa, czy kiedykolwiek będzie w stanie wybaczyć sobie to, co się stało.

To trudne, bo moim zamiarem nigdy nie było skrzywdzenie tych osób lub skrzywdzenie ich rodzin. Chciałem, żeby mieli dobre doświadczenie. Kiedy moi fani przychodzą mnie zobaczyć, zawsze mamy to szczególne połączenie - dodał.

Myślicie, że Travis Scott jeszcze odbuduje swoją karierę?

Zobacz także: A Conversation with Travis Scott and Charlamagne Tha God
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(77)
Jaaa
8 miesięcy temu
Zacznijmy od tego ze nie moze sie przyznac bo straci wiarygodnosc kontrakty a przede wszystkim przegra wszystkie sprawy w sądach automatycznie. Po drugie to standardowe PRowe gadanie. Mozna bylo sie tego spodziewac.
Nnn
8 miesięcy temu
Za dużo jest filmów pokazujących jak było naprawdę... raczej ciężko mu będzie się wytlumaczyc
fizyk
8 miesięcy temu
Twarz niesakalan mysla, czy bedzie potrafil przeprowadzic proces myslowy ? ;-)
Tia
8 miesięcy temu
A scena wyglądająca niczym wrota piekieł to totalny przypadek😆
Mikolaj
8 miesięcy temu
Ocieplanie wizerunku
Najnowsze komentarze (77)
Malachi Marti...
8 miesięcy temu
Nawet nie piszcie o tym mordercy I sataniscie
Weq
8 miesięcy temu
Acha, nie dodałam ze on sam na różnych koncertach nawoływał do pcha nią się pod scenę, przerywać koncert jak ktoś zabrał mu buta ale rzekomo nie słyszał ani on ani ludzie z obsługi krzyków tłumów i ostrzeżeń ochrony i lekarzy ze jest niebezpiecznie i ze ludzie umierają. Zresztą widział karetkę i jego pracownicy nie wykonali należnej roboty aby się dowiedzieć czy wszystko jest ok
Weq
8 miesięcy temu
Tu zawinił b. Dużo podmiotów, koncert był streamowany na żywo przez Apple i nie chciano go przerywać. Organizowała firma już ze śmiercią mi na koncie, byli źle wyszkoleni oraz wyposażeni ochroniarze, wiele bramek zostało obalony, ludzie wpychali się bez biletów, z narkotykami. Lekarze nie mieli sprzętu, drogi ewakuacyjne były zastawione, nie reagowanie na apele o przerwanie koncertu a z tym muzykiem organizatorzy nie chcieli juz wcześniej pracować bo się nie słuchał, wprowadził modę na agresję podczas koncertów, chwalił ludzi którzy podczas koncertu złamali rękę -miał mieć punk rockowy styl. Zresztą on był jednym z organizatorów i tak, na takie koncerty wpuszcza się małe dzieci. Wszystko jest na ang. Wikipedii
🤔🤔🤔🤔
8 miesięcy temu
No tak śmierć ludzi to dla niego problem... I jak można kogoś takiego traktować poważnie?
Xxxx
8 miesięcy temu
A czemu ma czuć się odpowiedzialny? Jego wina, że ludzie się pchają jak po***ani?
idk
8 miesięcy temu
Ja chyba dalej nie rozumiem dlaczego on lub ogólnie organizator wydarzenia ma ponosić winę za to że ludzie jak bydło zaczęli się pchać na siebie. Czy nie logiczniej żeby wzięły odpowiedzialność za śmierć osób te osoby, które je zdeptały?
Yhym
8 miesięcy temu
Taka zawsze jest presja społeczeństwa zawsze trzeba wskazać plalcem winnego. Zapewne kupa ludzi stała za organizacja tego koncertu ale zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny.
Vesper
8 miesięcy temu
Cancelled.
lol
8 miesięcy temu
Organizator koncertu powinien ponieść winę.
megiklima
8 miesięcy temu
to ma napędzić jego karierę a nie ją zniszyć. nie ważne co o tobie piszą aby pisali i kasa się zgadza!
1111
8 miesięcy temu
oni nigdy nie są odpowiedzialni tylko zawsze poszkodowani bo rasizm...
Wola
8 miesięcy temu
Ta jego muzyka jest demoniczna w chwili kiedy ludzie się zadeptywali była okropna muzyka nie dziwie się ludzia ze chcieli uciec . Sama jak to słyszę wzbudze we mnie złe emocje
cadd
8 miesięcy temu
zupełnie zignorował to co się działo, powinien mieć zakaz występów i ponieść karę
Weq
8 miesięcy temu
Idiokracja. Facet przez 2 min powiedział 22 razy you know
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie