TYLKO NA PUDELKU! Ekspertka ds. wizerunku miażdży podcast Chajzerów: "Wspólna próba pudrowania niezbyt korzystnej medialnej rzeczywistości"

Zaledwie kilka dni po niespodziewanym ślubie Filip Chajzer i młodsza o ponad 20 lat Bianka ruszyli ze wspólnym podcastem, który stał się źródłem pożywki dla internautów i kopalnią memów. O ocenę najnowszych medialnych popisów celebryty i jego ukochanej poprosiliśmy ekspertkę ds. wizerunku Barbarę Krysztofczyk.

Podcast Chajzerów to wizerunkowy niewypał? Ekspertka oceniaPodcast Chajzerów to wizerunkowy niewypał? Ekspertka ocenia
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Filip Chajzer udowodnił już wielokrotnie, że ma niezwykły talent do pakowania się w wizerunkowe tarapaty, ale jego najnowszy życiowy projekt to prawdziwy samograj dla internetowych prześmiewców. Po tym, jak 41-letni celebryta we wrześniu wziął błyskawiczny ślub z młodszą o ponad dwie dekady Bianką, para postanowiła kuć żelazo, póki gorące i... odpaliła wspólny podcast. Miał on obalić złośliwe plotki i pokazać ich "prawdziwą miłość".

Zamiast romantycznej opowieści dostaliśmy jednak festiwal niezręczności, który szybko stał się obiektem drwin. Internauci błyskawicznie wyłapali, że w trakcie nagrania świeżo upieczeni małżonkowie dowiadują się o sobie podstawowych faktów, a Filip zdominował rozmowę, traktując młodziutką żonę niczym gościnię w studiu "Dzień Dobry TVN". Prawdziwym hitem i podsumowaniem tego "cringe'u" stał się zresztą jeden z najpopularniejszych komentarzy na YouTubie: "Dobrze, że zrobili ten podcast razem, bo przynajmniej mogą się poznać".


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Tak przysięgali sobie miłość Filip Chajzer i 20-letnia Bianka. Mamy nagranie z kościoła (WIDEO)

Ekspertka ds. wizerunku miażdży podcast Filipa i Bianki Chajzerów

Postanowiliśmy sprawdzić, jak te rozpaczliwe próby zaklinania rzeczywistości oceniają profesjonaliści. O komentarz poprosiliśmy Barbarę Krysztofczyk – ekspertkę ds. wizerunku i komunikacji kryzysowej, która na co dzień doradza firmom, biznesmenom, gwiazdom oraz politykom.

Czy w myśl zasady "nieważne, jak mówią, byle mówili", Filip Chajzer może odtrąbić sukces? Ekspertka stawia sprawę jasno i wskazuje, że były prezenter TVN-u raczej nie takiego efektu oczekiwał.

W obszarze budowania wizerunku trudno jest stwierdzić, że jakieś działanie jest zawsze dobre albo zawsze złe. Wszystko zależy od tego, o kim mówimy: jaki jest tak zwany "świat marki" danego celebryty, jego przeszłość, dawne kryzysy i sukcesy, a nawet od tego, jaki jest aktualnie "moment medialny". W przypadku Filipa Chajzera większość tych elementów układa się w obraz słabej jakości. Zwłaszcza z perspektywy tego, co, zdaje się, gwiazdor chciał uzyskać. Bo gdyby zależało mu wyłącznie na szumie wokół siebie – powiedziałabym: brawo! Pełen sukces. No ale jego chyba jednak nie bardzo satysfakcjonuje efekt "nieważne, jak mówią, byle nazwiska nie przekręcili".

Krótko mówiąc – są jak najbardziej przypadki, w których rozmowa podcastowa o związku jest dobrym pomysłem. To nie jest jeden z nich

– stwierdza w rozmowie z Pudelkiem Barbara Krysztofczyk.

Po co w takim razie wystawiać się na publiczny lincz i nagrywać podcast, który w brutalny sposób obnaża to, że małżonkowie nie znają nawet swoich rodzinnych koneksji czy wykonywanych zawodów?

Po co więc to zrobili? Gdybym miała obstawiać, powiedziałabym, że chcieli poprawić swój wizerunek. Zakładali pewnie, że ludzie źle ich oceniają, bo tak naprawdę ich nie znają i nie wierzą w szczerość tej miłości. No i ciągnąc dalej taki tok myślenia, uważali może, że jak tylko pokażą światu siebie i swoje uczucie, to twarde serce Internetu zmięknie i opinia publiczna szeroko otworzy dla nich swe ramiona. Jak już wiemy – nie wyszło.

Zdaniem ekspertki, państwo Chajzerowie naiwnie uwierzyli, że internauci kupią ich wykreowaną, lukrowaną bajkę. Porównała to do niesławnego serialu innej słynnej pary.

Mam wrażenie, że ten ich podcast był oparty na tej samej strategii życzeniowej co netfliksowy serial z Meghan Markle – w obu przypadkach autorzy, zdaje się, zakładali, że duża liczba uśmiechów i przesadnych zachwytów nad życiowymi banałami zjedna im sympatię. Ludzie jednak nie są tak naiwni

– punktuje bezlitośnie specjalistka.

Wielu komentatorów zastanawiało się, czy Filip Chajzer planuje ulepić z Bianki nową celebrytkę i stworzyć z nią zarabiający miliony duet. Niestety, w ocenie Krysztofczyk, z tej mąki nie będzie chleba. Zamiast budować potęgę, zakochani jedynie maskują swoje wizerunkowe braki.

Na dziś nie wróżę temu małżeństwu sukcesu w roli "power couple". Proszę zwrócić uwagę, że pary, które są tak nazywane, składają się z dwóch silnych, niezależnych i w miarę symetrycznie znanych jednostek. Kluczem jest to, że jedna i druga strona musi mieć samodzielne sukcesy, samodzielną rozpoznawalność i samodzielną renomę – i przy połączeniu tych dwóch sił tworzy się trzecia, synergiczna. W przypadku państwa Chajzerów jest to nie tyle alians dwóch wizerunkowych sił, ile wspólna próba pudrowania niezbyt korzystnej medialnej rzeczywistości. Tak więc w tym momencie to prędzej powder couple niż power couple

Na sam koniec zapytaliśmy, czy ten potężny festiwal "cringe'u" można nazwać wizerunkowym kryzysem. Okazuje się, że w przypadku Filipa... to po prostu kolejny dzień w biurze. Barbara Krysztofczyk wspomniała o "syndromie Piotrusia Pana".

Najnowszego zamieszanie wokół Filipa Chajzera nie nazwałabym kryzysem, bo kryzys to sytuacja, która może poważnie zaszkodzić podstawowym wartościom ważnym dla danej marki osobistej. Tymczasem obecny medialny dyskurs nie tylko nie zagraża żadnym wartościom Chajzera, ale jest wręcz kontynuacją dotychczasowej drogi budowania jego wizerunku. Nie pojawiły się wszak żadne elementy, o których powiedzielibyśmy, że są "nie z tej bajki". Wszystko zgrabnie się klei w znaną już całość – obraz oparty na archetypie Piotrusia Pana, który bardzo wierzy w prawdziwość swojej Nibylandii i magiczność swojego Dzwoneczka. Tylko niestety widzowie nie dostali żadnego czarodziejskiego pyłu i patrzą na to wszystko z bardziej przyziemnej, sceptycznej perspektywy

Oglądaliście podcast polskiej "powder couple"? Byliście świadkami unoszącego się w studiu "czarodziejskiego pyłu"?

Barbara Krysztofczyk
Barbara Krysztofczyk © Materiały własne
Filip Chajzer
Filip Chajzer © YouTube
Bianka Chajzer
Bianka Chajzer © YouTube
Filip i Bianka Chajzerowie
Filip i Bianka Chajzerowie © KAPIF
Filip i Bianka Chajzerowie
Filip i Bianka Chajzerowie © KAPIF
Filip Chajzer z żoną
Filip Chajzer z żoną © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą