Zapytaliśmy Polaków, co sądzą o kinowej ekranizacji "Lalki". Są zachwyty i jedno "ale". "Wokulski ZBYT PRZYSTOJNY" (WIDEO)
"Lalka" Bolesława Prusa po latach ponownie trafiła na wielki ekran. Tym razem za jej filmową adaptację odpowiada Maciej Kawalski, a w rolach głównych wystąpili Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski oraz Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka. Produkcja swoją premierę kinową miała 30 września i od początku wzbudzała spore zainteresowanie. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co o filmie sądzą sami widzowie. Posłuchajcie, co usłyszeliśmy.
Zainteresowanie kinową "Lalką" pojawiło się jeszcze przed premierą. Film Macieja Kawalskiego szybko przyciągnął uwagę widzów, a pierwsze dni wyświetlania pokazały, że Polacy chętnie wybierają się do kin na tę ekranizację. Produkcja od początku była szeroko komentowana. Duże zainteresowanie wzbudzało również porównywanie jej z serialową "Lalką" dostępną na Netfliksie. Postanowiliśmy więc sami sprawdzić, jak film odebrali widzowie.
Film Kawalskiego może pochwalić się wyjątkowo gwiazdorską obsadą. Oprócz Dorocińskiego i Urzędowskiej na ekranie pojawiają się m.in. Marek Kondrat, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Maja Komorowska, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Mateusz Damięcki, Maria Dębska, Dawid Ogrodnik i Maciej Stuhr. Twórcy postawili również na dużą skalę realizacji – rozbudowaną scenografię, kostiumy i odtworzenie realiów XIX-wiecznej Warszawy.
Jednym z tematów, które pojawiają się przy okazji filmu, jest jego długość. Seans trwa 2 godziny i 42 minuty. To oznacza, że widzowie muszą przygotować się na naprawdę długą wizytę w kinie. Czy tak długi czas projekcji nie był problemem? O to również zapytaliśmy osoby, które zobaczyły produkcję.
Był długi, ale tego nie dało się odczuć. Trwał niecałe trzy godziny, ale naprawdę przyjemnie się oglądało
Sporo uwagi widzowie poświęcili także odtwórcom głównych ról. Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski wzbudził zainteresowanie, choć nie wszyscy wyobrażali sobie bohatera powieści właśnie w taki sposób. Część osób zwracała uwagę przede wszystkim na wygląd aktora i jego ekranowy wizerunek. Jedna z kobiet, z którą rozmawialiśmy, stwierdziła wprost:
Wokulski zbyt przystojny.
Film Macieja Kawalskiego ma jednak dość mocną konkurencję. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej, 16 września zadebiutowała sześcioodcinkowa serialowa "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony. Niektórzy widzowie filmu nie mają nawet zamiaru obejrzeć propozycji Netfliksa.
Nie zamierzam go oglądać po tym, co o nim przeczytałem. Chyba jest zbyt nowoczesny
Nic więc dziwnego, że właśnie o obie produkcje zapytaliśmy uczestników naszej sondy. Która wersja bardziej przypadła im do gustu? Czy film Kawalskiego wygrał z serialem Netfliksa? Jak ocenili aktorów wcielających się w najważniejsze postaci? I czy niemal trzy godziny w kinie to ich zdaniem odpowiednia długość na tę historię?