Trwa ładowanie...
Przejdź na
Dollface
|

Tymczasem w "Sprawie dla reportera": kobieta, która walczy z mężem o dzieci, wysłuchała piosenki... "ŻONO MOJA"

237
Podziel się:

Elżbieta Jaworowicz wyglądała na zadowoloną. Niestety, chyba mniej szczęśliwa była kobieta, która sądziła, że "Sprawa dla reportera" jej pomoże. Co jeszcze wymyślą producenci?

Tymczasem w "Sprawie dla reportera": kobieta, która walczy z mężem o dzieci, wysłuchała piosenki... "ŻONO MOJA"
"Sprawa dla reportera" z panią Maryną i piosenką "Żono moja" (Facebook)

"Sprawa dla reportera" to unikat na rynku programów telewizyjnych: audycja, której głównymi gwiazdami są Elżbieta Jaworowicz i jej nogi, gości na antenie od prawie... czterdziestu (!) lat. Niestety, ostatnio w "Sprawie" wiele się pozmieniało, głównie na gorsze. Kiedyś Jaworowicz faktycznie pomagała, słusznie doczekując się renomy groźnej i skutecznej reporterki z telewizji, która nie boi się indolencji urzędników. Od kilku lat program wygląda jednak jak parodia interwencji, a wszystko odbywa się w bazarowej atmosferze przekrzykujących się gości i "ekspertów". Często Jaworowicz zaprasza do siebie "gwiazdy", które mają podnieść na duchu zrozpaczonych pokrzywdzonych.

Ci, którzy oglądają "Sprawę dla reportera" sporadycznie, mogą być zszokowani kolejnymi pomysłami producentów. Ten z ostatniego odcinka, prawdę mówiąc, jest już standardem w programie, jednak nie zmienia to faktu, że warto nagłośnić jego absurdalność. Bohaterką czwartkowego wydania "Sprawy dla reportera" była pani Maryna z Ukrainy, która walczy z mężem Polakiem o prawa do opieki nad dziećmi. Ona wychowuje najmłodszego syna, jednak mężczyzna mieszka z dwójką pozostałych dzieci. Są w trakcie rozwodu. Zrozpaczona pani Maryna opisywała, że mąż utrudnia jej kontakty z dziećmi, mimo że sąd zdecydował inaczej.

Zobacz także: Andrzej Duda o decyzji ws. mediów publicznych. Wspomniał o programie Jaworowicz

Producenci postanowili zareklamować "Sprawę" wyimkiem wypowiedzi pani Maryny, w której ta opisywała zachowanie męża. Mężczyzna, wnioskując z opisu, nie dbał o jej potrzeby - kiedyś na Dzień Kobiet dał jej śledzie zamiast kwiatów, bo "śledzie przynajmniej zje, a kwiaty zwiędną". Trudny przypadek zwaśnionego małżeństwa sprowadzono do anegdoty o śledziach.

Jak można się domyślać, pani Maryna nie uzyskała w "Sprawie" konkretnej pomocy. Przyszła do telewizji, zrobiono z niej wybredną przeciwniczkę śledzi, a na koniec sprezentowano występ "gwiazdy". Okazał się nią Paweł Jasionowski z zespołu Masters, który na antenie pogibał się do hitu... "Żono moja". Nawet nie zaśpiewał go na żywo, tylko poudawał (dość słabo), że śpiewa z playbacku. Pani Maryna siedziała zakłopotana, a w pewnym momencie się popłakała. Wygląda na to, że najbardziej zadowolona była Elżbieta Jaworowicz, która w rytm muzyki kręciła się na swoim fotelu i pilnowała, by nie rozplątać nóg.

Zobaczcie, co stało się w ostatniej "Sprawie dla reportera". Co będzie dalej...?

Zobacz także: S1E16 – Jakie DM-y dostajemy od celebrytów i co zaskoczyło Jasona Derulo w Polsce?
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(237)
SeSe
3 lata temu
JAK MOŻNA TAK UPOKORZYĆ KOBIETĘ KTÓRA PRZYCHODZI PO POMOC?
Eliot Ness
3 lata temu
Pani, ktora stracila reke w wypadku, dedykujemy piosenke: "Caluje twoja dlon, Madame" albo Panu ktory stracil obie nogi w wypadku, dedykujema piosenke: "Badz gotowy dzis do drogi" To prawie tak samo
Kamyla
3 lata temu
Ta piosenka miała jeszcze bardziej dobić tą kobietę. Miała jej uzmysłowić, że mogło być tak pięknie,a niestety nie jest... Ludzie, czy to wszystko dzieje się naprawdę? Czuje sie jak w "Misiu" Barei.
kkkk
3 lata temu
XDDDDDDDDDDDDDDD
Liściu
3 lata temu
Ten program od dawna trąca kiczem i bazarem. Biedna kobieta-została po prostu potraktowana bez jakiegokolwiek taktu oraz szacunku. Nie jest to pierwszy raz -swego czasu pamiętam jak zanoszący sie łzami mężczyzna ,dla którego występ w tym programie był widać niezwykłą traumą musiał w ramach tzw"pocieszenia" wysłuchać i obserwować pląsy Zenka Martyniuka. Został upokorzony,opinia publiczna była oburzona tak jak i w tym przypadku, natomiast redaktor i reszta twórców programu nie wyciagnęła jak widać żadnego wniosku.
Najnowsze komentarze (237)
SSSSS
2 lata temu
zna pani Elzbieta jaworowicz Adama Rutkowskiego?
FaniMidasa
3 lata temu
Mecenas Kaszewiak jest the best <3 <3 pozdro dla wszystkich fanow Midasa! :)
Monis
3 lata temu
#szopka dla reportera #Midas #wszsytko w temacie :))
ollo
3 lata temu
tvp i nic więcej nie trzeba pisać
aaa
3 lata temu
Szok i niedowierzanie.... I ta zapowiedź "romantyczne żony i praktyczni mężowie". Ja pie.... Pani Jaworowicz nawet nie zrozumiała z czym przyszła ta kobieta ....
Ioda
3 lata temu
Pani mówiła że teraz ma nowego partnera i jest szczęśliwa w nowym związku. Mogły to być łzy radości
Jakaja
3 lata temu
Pudelku a Tobie nie wstyd tak sobie zabierać z tictoca, "a tymczasem w sprawie dla reportera", przecież to tekst człowieka który robi cykl o sprawie dla reportera. Już pomijam jakie cyrki tam się dzieją, ale to tak trochę obciach podejrzeć gdzieś i wstawić jako swoje....
Tippi
3 lata temu
Pudel, może byś napisał że oglądasz Szopkę dla reportera? Zadziwiające że artykuły na pudlu pojawiają się akurat po tym jak filmik na ten temat wypuści Daniel Midas...
....
3 lata temu
Abstrahując od tego co zrobili w tym programie, oryginalna wersja tej piosenki jest o rozpadzie związku.
Kasia Kasieńk...
3 lata temu
Może i ten program kiedyś pomagał ludziom, ale teraz to jest jakaś żenada, najlepiej to pokazuje Daniel Midas, najlepszy polski komik nowego pokolenia. Buziaki od robaczka
Ups
3 lata temu
I zadowolona z siebie Jaworowicz,to jakieś jaja
Gres
3 lata temu
Ten program to cyrk
...
3 lata temu
Poniżanie kobiety. I jeszcze to ktos ogląda?
Lol
3 lata temu
Zauważyliście, że tam często kręcą sceny, jak ktoś komuś nogi myje w misce. To jakiś fetysz? Albo pokazują nagość osób schorowanych. Niewyobrażalne dno. Pani Jaworowicz mało autentyczna, zwłaszcza po tym jak sama miała sprawę o kopanie jakiegoś faceta.
...
Następna strona