UWAGA: W domu "Top Model" wybuchła AFERA LAKIEROWA. Jedna zarzuciła drugiej, że źle zrobiła, bo obudziła trzecią i mamy dramę. "ŻENADA" (WIDEO)

W środowym odcinku "Top Model" nie tylko wyleciały dwie osoby, ale i byliśmy świadkami "dramy lakierowej". Poszło o pretensje Gabi do Weroniki, że nie odłożyła na miejsce jej lakieru i specjalnie po to ją obudziła, żeby jej to zakomunikować. Martyna stwierdziła, że przesadziła - i mamy dramę.

"Drama lakierowa" w "Top Model". Padły ostre słowa"Drama lakierowa" w "Top Model". Padły ostre słowa
Źródło zdjęć: © "Top Model", TVN, Player.pl, Instagram.com
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Za nami kolejny odcinek "Top Model", w którym z marzeniami o głównej wygranej pożegnali się Leni oraz Igor. Internauci są dość podzieleni w kwestii samego werdyktu, ale i tak nie była to jedyna rzecz, która wywołała wśród komentujących większe emocje. W domu uczestników doszło bowiem do "afery lakierowej", więc zapnijcie pasy i jedziemy.

Afera lakierowa w "Top Model"

Wszystko zaczęło się od spięcia na linii Gabi - Weronika. Pierwsza z nich miała pretensje do drugiej, że ta pożyczyła od niej lakier i nie odłożyła go potem na miejsce. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie dodatkowe okoliczności. Gabi uznała bowiem, że moment, gdy Werka w środku nocy śpi, to doskonała sposobność, aby jej to uświadomić. Poszła więc do sypialni, obudziła ją i donośnym głosem przypomniała, jakie obowiązują zasady.

Martyna, którą także obudziły pretensje Gabi, nie zamierzała milczeć. W programie pokazano moment, w którym poinformowała ją, że środek nocy to kiepski moment na takie dyskusje, a poza tym Werka śpi, więc mogła przecież poczekać do rana. Pierwsza z nich nie przyjęła tej uwagi ze zrozumieniem i oskarżyła Martynę, że wtrąca się w nie swoje sprawy i kręci dramę.

Nie budź ludzi o takie informacje, bo to jest przesada. No wiesz, żeby odkładali ludzie na swoje miejsce rzeczy. Ja rozumiem, ale to nie jest informacja, jak ktoś śpi. Ty ją budzisz, Werka, Werka, to znaczy, że ona śpi. I tylko z informacją taką, żeby odkładała rzeczy na swoje miejsce. To nie jest informacja na to, jak ktoś śpi.

Szybko doczekała się odpowiedzi i rozpętała się awantura.

No dobra, ale uważasz, że to jest coś na tyle wielkiego, żeby teraz do mnie robić problem o to? Umoralniasz mnie, a wydaje mi się, że nie jesteś od umoralniania mnie. Bo to nie jest twoja sprawa

 - obruszyła się Gabi.

WIDEO
W "Top Model" nadszedł czas na NAGĄ SESJĘ. Jedni byli zachwyceni, inni - trochę mniej. "Kiedyś moje granice były przekroczone" (WIDEO)

I czy lakier do włosów jest naprawdę potrzebny o 12 w nocy? Psikasz się na noc lakierem do włosów?

 - nie ustępowała Martyna.

Martynka, raz: to nie jest twoja sprawa, co ja robię z tą rzeczą. Dwa, jeżeli ja coś komuś pożyczam, ja mam mieć zwrot tego zaraz.

A czy nie jest na to czas też, nie wiem, rano?

 - argumentowała Martyna.

No nie, bo jeżeli to zobaczyłam, to od razu chciałam po prostu to powiedzieć. Ja też mam prawo

 - podsumowała Gabi.

Jednocześnie w przebitkach inicjatorka "lakierowej dramy" stwierdziła, że nie żałuje tego, że obudziła Werkę i w sumie zrobiłaby to znowu.

Gdybym miała zrobić to kolejny raz o trzeciej w nocy, też bym przyszła i to powiedziała.

Internauci o aferze lakierowej w "Top Model": "Żenada"

Potem od słowa do słowa sytuacja eskalowała: Martyna stała, Gabi kazała jej usiąść, ta nie chciała, więc usłyszała, że "gada z nią ostro od góry". Stwierdziła też, że ta niepotrzebnie przyszła tu robić dramę, więc padła odpowiedź, że przybyła po prostu zaparzyć sobie herbatki. W końcu Gabi nie wytrzymała.

Ja takie rzeczy tak przeżywam, że mnie to psychicznie wykańcza. I twoje podejście do mnie było tak niepotrzebne, bo ja to będę przeżywała do końca wyjazdu. Ja jestem takim człowiekiem.

Fragment z ich gorącej dyskusji trafił oczywiście na profile programu w mediach społecznościowych. I tu ludzie wyraźnie podzielili się na Team Gabi i Team Martyna, bo budzenie kogoś w takiej sprawie może i jest bez sensu, ale odkładanie rzeczy na swoje miejsce już nie, a przecież o to chodziło.

"Równie dobrze mogła jej o tym powiedzieć rano, a nie specjalnie wybudzać ze snu. Nieładnie się zachowała", "Może zrzutka na lakier?", "Martyna bardzo miło i życzliwie próbowała jej zwrócić uwagę. Szkoda, że nie przyjęła rady, tylko zrobiła z tego dramę", "Powinno się oddawać cudze rzeczy i odkładać na miejsce, ale budzenie kilku osób z powodu lakieru do włosów to gruba przesada", "Ludzie, dobra, może miała rację co do tego, że powinno się odkładać cudze rzeczy, ale po co kogoś budzić? To sprawa życia i śmierci?", "Dwie laski kłócą się o trzecią, która nie odkłada lakieru na miejsce. Żenada"

 - piszą jedni.

"Po co Martyna zaczynała ten temat? Jak ktoś bierze rzeczy, to powinien odłożyć je na miejsce, a nie zostawiać w losowym miejscu otwarty lakier", "Gabi bardzo rzeczowo i w punkt. A tekst "Nie jesteś od umoralniania mnie", wypowiedziany stanowczo, acz z wielką klasą - jestem fanem tej dziewczyny!", "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj! Oj, Martyna rozkręca niepotrzebną aferę, która jej nie dotyczy, a potem płacz i obgadywanie", "Team Gabi. Cudzą rzecz się oddaje od razu. Kwestia szacunku"

 - argumentują drudzy.

Realne problemy czy burza w szklance wody?

Pudelek Pink Party © Pudelek
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
"Afera lakierowa" w "Top Model"
"Afera lakierowa" w "Top Model" © "Top Model", TVN, Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą