Wersow tłumaczy się z KRADZIEŻY logo francuskiego twórcy. "Po prostu myślałam, ŻE TO DOZWOLONE"
Źródło zdjęć: © Instagram
Weronika Sowa (studentka prawa), nie zorientowała się, że istnieje coś takiego jak prawo autorskie. "Stwierdziłam, że jeżeli się od tego odsunę, przestanę to używać, to tak naprawdę będzie OK, a nie było OK" - wyznała Wersow.