Wybraliśmy 5 najlepszych i 5 najgorszych stylizacji Weroniki Rosati. Wprowadziła na polskie salony hollywoodzki blichtr? (ZDJĘCIA)
Weronice Rosati jako jednej z niewielu rodzimych aktorek dane było "liznąć" Hollywoodu. Co prawda w przypadku urodziwej warszawianki trudno mówić o spektakularnej karierze, za to od początku wykazywała zamiłowanie do mody. Zajrzyjcie do naszej galerii.
Gdy dwie dekady temu Weronika Rosati przeprowadzała się za ocean, ciesząca się sporą popularnością w Polsce aktorka nosiła się z zamiarem podboju Hollywood. Niestety, jak to czasem bywa, jej ambitne plany koniec końców spłonęły na panewce. Udało jej się co prawda zagrać epizody w kilku produkcjach, nie wystarczyło to jednak, żeby przebić się na tamtejszym rynku.
W ojczyźnie Weronika wciąż jednak cieszy się statusem gwiazdy, dlatego regularnie stara się bywać na salonach, by przypadkiem tu o niej nie zapomniano. Na przestrzeni lat etatowa lwica salonowa zaprezentowała na czerwonym dywanie setki mniej lub bardziej udanych kreacji (naturalnie utrzymanych w stylu boho, który córka słynnej projektantki szczególnie sobie upodobała). Z lepszym lub gorszym skutkiem...
Zajrzyjcie do naszej galerii, w której znalazły się najlepsze i najgorsze kreacje Weroniki według Pudelka.
Z bólem serca musimy przyznać, że początki Weroniki na salonach nie były szczególnie spektakularne, jeśli mowa o jej stylizacjach. Na pokazie swojej matki odbywającym się w stolicy stawiła się w kreacji, w której równie dobrze mogłaby wybrać się na studniówkę. Nie pomogły tu fryzura i dodatki.
Jak zapewne zdążyliście zauważyć, jednym z ulubionych wzorów drapieżnej Weroniki jest panterka, której w szafie gwiazdy jest niewątpliwie na pęczki. Niestety w pokrytym cętkami płaszczu, który uzupełniła pokaźnych rozmiarów skórzaną torbą, aktorka prezentowała się wyjątkowo tandetnie.
Tu Weronika znowu postawiła na ulubioną panterkę oraz czerń. I znowu poniosła modową klęskę.
Rosati raczej stara się być wierna klasyce. Kilka lat temu aktorka zapragnęła nieco zaszaleć i pokusiła się o drobny eksperyment, wskakując w cekinową sukienkę z odważnym rozcięciem i dekoltem do pępka. Śmiały "look" uzupełniła ciężkimi bransoletkami i botkami z odkrytym palcem. Efekt? Taki sobie...
Na ogół Weronika stara się stylizacjami odjąć sobie lat. Tymczasem w mięsistej, musztardowej kreacji z weluru z falbanami aktorka prezentowała się wyjątkowo dojrzale.
Błogosławiony stan zdecydowanie utrudnia gwiazdom dobranie odpowiedniej kreacji na czerwony dywan. Musimy przyznać, że w zwiewnej kreacji udekorowanej aplikacjami Rosati wyglądała naprawdę oszałamiająco. Nic dodać, nic ująć.
Weronika ewidentnie najlepiej czuje się w czarnych kreacjach. Ta, w której aktorka brylowała podczas Róż Gali w 2018 roku, była w naszym mniemaniu strzałem w dziesiątkę. Nie mamy żadnych uwag.
Przywdziewając czerwoną, wzorzystą sukienkę, Weronika znowu wyszła nieco ze swojej strefy komfortu, tym razem jednak wyszła na tym zwycięsko.
W większości przypadków prostota potrafi najlepiej się obronić, także na czerwonym dywanie. Tak było w przypadku żółtej kreacji, w której aktorka stawiła się na gali Kobieta Roku Glamour. Intensywny kolor sukni pięknie podkreślił opaleniznę gwiazdy.
Faktem jest, że kiedy tylko chce, Weronika potrafi emanować elegancją na czerwonym dywanie. W zwiewnej, beżowej kreacji, którą przyodziała na festiwal w Gdyni, aktorka wykazała się modową smykałką.