55-letnia Denise Richards prezentuje na ściance twarz świeżo po LIFTINGU. Ładnie wyszło? (ZDJĘCIA)
Denise Richards pojawiła się na evencie w West Hollywood. Aktorka pochwaliła się naciągniętym licem. Warto było iść pod nóż?
Denise Richards zyskała sławę w latach 90. dzięki rolom w filmach takich jak "Dzikie żądze" czy "Świat to za mało". Choć od dobrych kilku lat jej występy na ekranie nie budzą już takich emocji jak kiedyś, wciąż może liczyć na jako takie medialne zainteresowanie. Swego czasu głośno było o jej życiu prywatnym, a konkretnie burzliwym małżeństwie z Charlie Sheenem. Para, która rozwiodła się w 2006 roku, doczekała się dwóch dorosłych dziś córek: Sami oraz Loli Rose. Jej relacja z drugim mężem, Aaronem Phypersem, również odbiła się w mediach szerokim echem.
Ostatnio tabloidy po raz kolejny rozpisują się o Richards. Wszystko przez metamorfozę, jaką przeszła. 55-latka poddała się liftingowi twarzy, a zdjęcia i nagrania z kliniki obiegły sieć.
W czwartek gwiazda pojawiła się na evencie inauguracyjnym BBTV z okazji 39 lat "Mody na sukces". Podczas wydarzenia organizowanego w West Hollywood zaprezentowała swoje nowe, naciągnięte lico. Denise postanowiła dopasować się do ścianki i tego dnia przyodziała różową, satynową sukienkę z diamencikami m.in. na ramiączkach, która przywodziła na myśl luksusową koszulę nocną. Dobrała do niej srebrne sandały na obcasie.
Zobaczcie. Warto było iść pod nóż?