Doda STARŁA SIĘ z dziennikarką po pytaniu, jak się jej żyje PO SKAZANIU PRAWOMOCNYM WYROKIEM. "Cedujesz uwagę na same negatywy"
Podczas debaty "Granice Wolności" w Gdańsku doszło do napiętej wymiany zdań między Dodą a dziennikarką Magdaleną Rigamonti. Pytanie o prawomocny wyrok w sprawie artystki wywołało nerwową reakcję piosenkarki i długą, emocjonalną odpowiedź.
Warto przypomnieć, że Dorota "Doda" Rabczewska od lat jest stroną głośnego postępowania sądowego związanego z Emilem Haidarem. Sprawa sięga 2017 roku, kiedy były partner piosenkarki oskarżył ją oraz jej ówczesnego męża Emila S. o szantaż i wymuszenia. Według ustaleń śledczych miało dojść do zatrudnienia osób trzecich, które zastraszały Haidara.
Doda o słynnej szarpaninie w toalecie z Agnieszką Szulim: "Powiedziała mi: "Z TWOIMI RODZICAMI TO DOPIERO POCZĄTEK"
W 2024 roku sąd pierwszej instancji uznał artystkę za winną, ale wyrok nie był wtedy prawomocny. W styczniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Dodę za winną i utrzymał wobec niej karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę w wysokości 100 tys. zł. Dodatkowo nałożono na nią obowiązek zapłaty nawiązki oraz kosztów sądowych.
Dziennikarka pyta Dodę o jej wyrok. Artystka ostro zareagowała
Napięcie pojawiło się podczas debaty "Granice wolności" w Gdańsku, gdzie Doda rozmawiała z dziennikarką Magdaleną Rigamonti. Prowadząca nawiązała do internetowych komentarzy i faktu, że artystka - osoba z prawomocnym wyrokiem - pojawiła się w przestrzeni określanej jako "miasto wolności".
Pojawiło się bardzo, bardzo wiele komentarzy i nie pisali tego ludzie anonimowo, tylko pod nazwiskiem. Najlżejsze: "Serio? Doda, kobieta z wyrokiem w mieście, w mieście wolności?". I ja chcę ciebie zapytać o odpowiedzialności za swoje czyny, bo ty zostałaś skazana prawomocnym wyrokiem. I jak z tym się żyje w demokratycznej Polsce?
Atmosfera rozmowy wyraźnie się zagęściła, a Doda weszła jej w słowo.
Ale co mam opowiadać? Gdzie są komentarze: "Naprawdę Doda? Osoba, która uratowała sto pięćdziesiąt osób chorych na białaczkę i zebrała dwieście pięćdziesiąt tysięcy dawców szpiku? Naprawdę Doda, która jako jedyna osoba ma, czas i ochotę poświęcać swój własny, prywatny, żeby ratować inne dzieci lub ludzi chorych co roku w szpitalach onkologii?Naprawdę Doda, która zmieniła los zwierząt w schroniskach, ponieważ inne gwiazdy miały to w dupie? Gdzie są takie komentarze?
W tym momencie dziennikarka powiedziała, że pozytywne komentarze również się pojawiły. Ale artystka nie dała się zatrzymać.
No dobra, no ale ty dałaś tylko ten przykład, więc widzę, że cedujesz uwagę na same negatywy. Więc tak, mam też i ciemne strony tak jak każdy z was. Nie ma blasku bez mroku. Natomiast ja zwracam uwagę na to, co faktycznie przykłada się społeczeństwu, bo jako jedna z nielicznych gwiazd, od samego początku działam niezwykle prężnie i charytatywnie, i społecznie, poświęcając swój prywatny czas, swoje pieniądze i czasami też swój wizerunek. I nie zauważyłam, żeby moje kłótnie z moimi byłymi partnerami, które w konsekwencji dają mi jakiś wyrok, w jakikolwiek sposób źle zadziałały na psy w schroniskach albo na dzieci leżące onkologicznie chore, albo na dzieci w domach dziecka, po których jeżdżę i daję im radość. Czy te dzieci obchodzi jakiś mój były facet, któremu porysowałam samochód? Nie żałuję. Najwidoczniej zasłużył
Po tych słowach otrzymała głośny aplauz od publiczności, a sama dziennikarka próbowała załagodzić sytuację, zwracając się do Dody pieszczotliwie: "Dorotko..." Gwiazda weszła jej jednak w zdanie.
Słuchajcie, no rozmawiamy szczerze. Ja nie dostałam żadnego wyroku za jakieś, nie wiem kradzieże, rozboje, potrącenie kogoś autem, morderstwa. To są moje prywatne rzeczy w związku z moimi partnerami, gdzie okej, jestem może trochę nadpobudliwa i za bardzo emocjonalnie podchodzę, ale jestem artystką i to są moje prywatne rzeczy, które wykorzystali na kanwie różnych sądowych sytuacji, ale one w żaden sposób w mojej opinii nie podważają mojej wiarygodności, mojego dobrego serca i mojego zaangażowania w ten kraj i w społeczeństwo. I już. I ja się w ogóle nie przejmuję takimi opiniami. Tak, osoba z wyrokiem. Jeszcze może będę miała dwa albo trzy, jak mnie jakiś facet wkurzy, ale nadal mam największe serce w tym kraju i największe zaangażowanie i każdy o tym wie
Przekonała was?