Trwa ładowanie...
Przejdź na
Dymek
|
aktualizacja

Zenek Martyniuk zdradza, co słychać u Daniela: MIESZKA Z RODZICAMI I NIE PRACUJE (WIDEO)

163
Podziel się:

W rozmowie z Pudelkiem Zenek Martyniuk wyznał, że po ostatnich wybrykach Daniel dostał od rodziców reprymendę. Z ogromną nadzieję wypowiedział się też na temat przyszłości syna...

Zenek Martyniuk zdradza, co słychać u Daniela: MIESZKA Z RODZICAMI I NIE PRACUJE (WIDEO)
Zenek Martyniuk zdradza, co słychać u Daniela: MIESZKA Z RODZICAMI I NIE PRACUJE (WIDEO) (East News, FORUM)

Kiedy już wszystkim wydaje się, że krnąbrny Daniel Martyniuk w końcu postanowił porzucić hulaszczy tryb życia, nagle on powraca i znów szokuje. Tak też było całkiem niedawno. Na początku grudnia syn Zenka Martyniuka został skazany za złamanie zakazu kierowania pojazdami. Sąd apelacyjny w Białymstoku podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji i skazał go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, 10 tysięcy złotych grzywny oraz 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To wywołało w Danielu ogromne oburzenie. Mężczyzna opublikował wówczas w sieci serię wulgarnych wpisów wymierzonych w sędzię. Mówi się, że za ten wybryk również może ponieść karę...

Zobacz także: Zenek Martyniuk: "Daniel mieszka teraz u nas"

Jak dobrze wiemy, rodzice Daniela zawsze stają w jego obronie. Nie można bowiem zapomnieć, jak to Danusia Martyniuk kazała wszystkim krytykom swojego syna "pozamykać mordy". Zenon jest w tym temacie trochę bardziej ostrożny. Jednak podczas niedawnej wizyty Michała Dziedzica z Pudelka na planie show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" udało nam się poruszyć temat wybryków Daniela właśnie w rozmowie z jego ojcem.

Zenek zdradził nam, że Daniel mieszka obecnie razem z rodzicami i jest na ich utrzymaniu. Co więcej, dostał też reprymendę za swoje ostatnie zachowania...

Mam nadzieję, że, tak jak każdy, ma w życiu trochę słabsze momenty. Wszystko wróciło już do normy. Ufam, że będzie tylko lepiej. W tej chwili jest w domu, ale niedługo popłynie w rejs. Czeka, kiedy będzie gotowy statek. Teraz nie pracuje, ale pomaga nam w różnych sprawach. Niedługo popłynie w rejs i będzie robił to, co lubi.

Zenek został również zapytany o to, czy nie uważa, że Daniel był w swoim dzieciństwie za bardzo rozpieszczany, co mogło mieć wpływ na jego obecne życie.

Nie, raczej nie. Nie był w uprzywilejowanej sytuacji. Ja nie jestem może wzorem rodzica, z którego należy brać przykład. Ale staramy się wychowywać go dobrze. Sam też byłem wychowywany w domu bezstresowo - wyznał Martyniuk.

Zobaczcie całą rozmowę z Zenkiem. Wierzycie jeszcze w przemianę Daniela?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(163)
VvV
4 miesiące temu
A ja sądzę, że ten chłopak jest upośledzony w stopniu lekkim, tylko albo nie jest zdiagnozowany albo rodzice udają, że wszystko jest cacy. Nie ma za co.
Jan
4 miesiące temu
panie tatuś - wychowuje się dziecko a nie chłopa ponad 30-letniego
777
4 miesiące temu
Sorry ale mało , które dziecko gwiazd nawet u nas nie wyrasta na bananowca bez ambicji i pomysłu na życiu. Takich Danieli, Alanków, Leonów od Jusi czy stada pseudo modelek, aktorek czy influencerow są dziesiątki.
Jasia
4 miesiące temu
Jak większość dzieciaków z bagatych domów. A potem praca załatwiona, często w firmie tatusia, mieszkanie kupione przez rodziców, auto itd, a później taki ktoś co do niczego nie doszedł sam ocenia ludzi ciężko, uczciwie, i samemu utrzymujących się i pracujących.
miki
4 miesiące temu
Zenek ciągle w rozjazdach a Danka.... no cóż, korzystała z kasy męża; papieroski, alkohol, moda, lans i takie prymitywne sprawy. Daniel miał drogie rzeczy ale nie miał tak naprawdę rodziców i ich uwagi. teraz to są skutki tych braków
Najnowsze komentarze (163)
Nieznajoma
3 miesiące temu
Nie ma co odrazu uposledzony bo to tez obrazanie. Ale po takim czasie widac jasno ze chlopak potrzebuje pomocy psychologa lub psychiatry. Jest mu potrzebna terapia. I nie ma sie czego wstydzic bo psycholog lub psychiatra to zadna obraza. Inaczej moze to sie skonczyc zle.
Jejku
4 miesiące temu
Zenek zostań moim tatą... jak ja bym chciała mieć tak bezstresowo...
Caroline
4 miesiące temu
Dzieci się na świat nie proszą, ja też się nie prosiłam. To jakiego ojca mam i nazwać go skrfyzynem to mało powiedziane. Nie ma słowa, które dobitnie by go określało. Upadły człowiek, pijaczyna, popychadło swojego braciszka.Utrzymuje nierentowny biznes, który stoi w miejscu i musi ratować się pożyczkami w parabankach. Nie zna się na prowadzeniu biznesu, ale on do kogoś robić nie pójdzie. Nigdy na nic nie miał i nie ma. Z dzieciństwa pamiętam tylko awantury o brak pieniędzy. Nie było nawet na chleb. Ludzie płacą mu chyba uśmiechami zamiast pieniędzmi. Dziaduje całe życie. Jest przegrywem i znęca się nad nami w domu. Przed ludźmi inna twarz. Niby był, ale tak naprawdę nie było go w żadnym aspekcie mojego życia. Matka się mną interesowała i dziadkowie. A on tylko zabawa, Posiadówki u pijawek swojej mamusi i braciszka i jego rodzinki. Potrafił wypomnieć mi suchy chleb i serek co mi kupił żebym miała fo szkoły. I w dorosłym życiu dalej mnie niszczy. Wyobraża sobie i przypisuje zasługi, których nie było. Nic dla mnie nie poświęcił. To taki bluszcz. Przyczepi dię do człowieka, zmusza innych do wielbienia siebie. Ktoś ma go uszczęśliwiać sztucznie, nastrajać żeby miał iluzję i plotki głupoty po ludziach. Ja jestem wrakiem człowieka. Nie mogę go zdzierżyć. I niestety zaczynam wierzyć w to co on mi wmawia. I jeszcze jedno. Gdyby nie moja mama, jej determinacja to żylibyśmy tak jak ludzie, którzy zgłaszają dię do programu Nasz nowy dom. Ojciec jest nieporadny życiowo, on by stał w miejscu. Dla niego nic nie potrzeba, wszystko dobra jest, zamiatanie pod dywan.Nie chcę go znać. Boję się że będzie miał wobec mnie jakieś roszczenia. Nie raz stosował przemoc. Niech sobie idzie do braciszka i bratanków marnotrawnych. Tam im dary przynosił i w nich zakochany. I jestem zdania, że jak człowiek sprowadza dziecko na świat to jego zas***ym obowiązkiem jest zapewnić dziecku normalne jedzenie, kąt gdzie dziecko będzie mogło się uczyć, zapewnić możliwość rozwoju i dać miłość i nie wspominać. Mój ciągle mi wspominał, że żyję I jakby mógł to by mnie do obozu pracy wysłał zamiast do szkoły. I mam Żal do mamy, że została z nim bo przy nim spokojnego dzieciństwa nie miałam i miała sygnały już na początku, że na głowę rodziny się nie nadaje. I trwa przy nim bo babcia odwodziła ją od rozwodu argumentem "zostaniesz sama?" Ten człowiek jest bardzo zgorzkniały i zawistny. Ja jestem sama. Nigdy chłopaka nie miałam I boję się, że będę traktowana przez faceta jak wycieruch. Z drugiej strony wydaje mi się, że nie chcąc sobie znaleźć chłopaka, karzę siebie za błędy, których nie popełniłam i daję staremu satysfakcję, że jestem sama. Brak jakiejkolwiek relacji z facetsmi też wyśmiewa...
Jarosław
4 miesiące temu
Daniel, to takie zwierze jest chyba
H.M.
4 miesiące temu
"Daniel lat 32, mieszka obecnie razem z rodzicami i jest na ich utrzymaniu." tego nawet nie ma co komentować, jedno słowo ciśnie się na usta, ŻENADA
Gość
4 miesiące temu
Też mam jedynaka i były sprzeczki z mężem, on był chowany bezstresowo a ja nie 😁. Teraz studiuje i mam nadzieję, że będzie w stanie się później sam utrzymać na dobrym poziomie bez naszej pomocy.
Lila
4 miesiące temu
Nieraz rodzić chce najlepiej A dziecko od małego do starość i dno do kitu GEN Zenka lubię charuje na takiego byka i jeszcze płaci alimenty na wnuczek
Lila👍
4 miesiące temu
Tak nieraz jest że niektóre dzieci są dobre A zdaza się że som do kitu najgorsze dzieciak to Jedynaki nigdy nie chciałam Jedynaka szkoda Zenka i Danusie
danuskaMietka
4 miesiące temu
Daniel OPONA ci rosnie, jeszcze z pare lat to na PRZEMYSLOWKE bedziesz stawal !!!
Ja.
4 miesiące temu
Synka trzeba wysłać na odwyk
iRENA
4 miesiące temu
Zniewieściały Zenek
zasi
4 miesiące temu
O naiwności , Zenek wciąż ma nadzieję że wychowa syna , trzeba było wychowywać jak był na to czas , teraz syn ma po trzydziestce i czeka na spadek a nie umoralnianie przez ''starych ''!
Misia
4 miesiące temu
Pudel nie kasuj moich komentarzy! Rodzice Danielka odbierali go ze szkoły wiecznie będąc na gazie. Więc jak on ma być normalny.
gdynianka
4 miesiące temu
Nie da rady na statku,dyscyplina,mało wódki, ewakuuja go przed końcem rejsu,ewentualnie,się utopi!który armator go zatrudni?żaden, to jego fantazje,
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie